bo "to właśnie są. to właśnie moje bieszczady".
niech ta twoja znajoma przyjedzie na tydzień, zaliczy nockę na obnodze w kolibie, potem się prześpi na caryńskiej i zaliczy obejrzy wschód słońca. następnie niech poczeka aż słońce zajdzie. niech się wypaskudzi, zasówa na konserwach, odkryje jakieś nieznane tereny poza szlakiem. i wogóle niech tu zamieszka (hehehe). na takie pytania nie ma naukowej odpowiedzi.


Odpowiedz z cytatem