To strasznie trudne pytanie...
Chodzę po nich ponad 20 lat i do tej pory nie wiem, dlaczego to robię. Mógłbym powiedzieć, że dlatego, że są, że... , że..., że..., ale za każdym razem czegoś w tej odpowiedzi mi brakuje.
Kilka dni temu błąkając się po nadłupkowskich krzakach i trawach, kiedy miałem 9 godzin w nogach i 7 godzin deszczu, 20 litrów wody w ciuchach a od 5 godzin nie widziałem człowieka, pomyślałem: kurcze, to jest piękne! To lepsze niż 4 gwizdkowy hotel na plaży all inclusiw (wiem co mówię).
Dlaczego właśnie w tym momencie, w takiej sytuacji poczułem się szczęśliwy, tego naprawdę nie wiem, ale wiem, że tam się inaczej oddycha, inaczej czuje, inaczej myśli, inaczej żyje... Pewnie chodzi o to "inaczej", ale jednak dalej tak do końca nie wiem, dlaczego to robię.