Miałem wyjechać jeszcze we wrześniu. Niestety. Nie dam rady... a ta Łódź taka głośna wielka i groźna. Nie wiem jak wytrzymam. Chyba wezme plecak namiot i pojade gdzieś niedaleko w las na tydzien. Ukryję się przed światem... . Nie nadaję się do miasta...