A ja ,glupio sie przyznac ;/ dwa lata mieszkałam u progu bieszczad... i jedyne co mi po nich zostalo ,to kilka zdjec,korale,twarze ,pare wierszy,nieosiagalne szczyty i zal ze za malo mnie bylo w tym wszystkim..
A gory eh..jeszcze tam wroce..to chyba moje miejsce na ziemi..