Wiesz Bertrand taki dzwonek stawia na nogi pół pociągu w ułamku sekundy.
Gdyby do przedziału wlazł bandzior, a dziołszki zaczęły krzyczeć "ratunku!", pewnie ludzie zapadliby w kamienny sen...
Niezły pomysł, hehe
Wiesz Bertrand taki dzwonek stawia na nogi pół pociągu w ułamku sekundy.
Gdyby do przedziału wlazł bandzior, a dziołszki zaczęły krzyczeć "ratunku!", pewnie ludzie zapadliby w kamienny sen...
Niezły pomysł, hehe
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)