Jak ja Was lubię Beniu i Wawrzek, tak trzymać! W paśnikach sama frajda, bywa problem ze żmijkami tudzież kleszczami o poranku w śpiworze, ale mały to chyba kłopot! karmiatka i do przodu! W Bieszcadach jednak zbyt wielu takich chatek nie ma niestety, nie wiem dlaczego. Niełatwo je spotkać. Łatwo za to napotkać szlachetnych ludzi, którzy zawsze jakoś wspomogą tursytę niskobudżetowego. na pewno sobie poradzisz Benieczko!
PS. A jakiej rasy psinka i jak się wabi?....