gdzie diabeł nie może tam babe pośle, toć i w bieszczadzkim GOPRze sie jakaś znajdzieZamieszczone przez Barnaba
a na serio - na pewno przynajmniej jedna kobieta jest. przegladając 'Wołanie z połonin' widziałem relację ratowniczki - niestety na razie nie mam dostępu do tej książki i nie sprawdze dokladniej, ale była chyba ona z pokolenia 'pierwszych' Bieszczadników.
a w temacie - niestety jeszcze przede mna. ale niech no sie tylko skiturów dorobie...
zreszta i bez nich, niech tylko pare dni inwersja utrzyma się tej zimy... :)
pzdr



Odpowiedz z cytatem