Dziś "popaplałam" sobie z Jaśkiem Joniakiem. Rozmawialiśmy o książkach i zeszło nam na zakapiorów.
Usłyszałam fajną historię o Połoninie.
Restauracja Turystyczna w Lesku, słynna w owym czasie na całe Bieszczady. Przy stoliku imprezują Jędrek Połonina i Jasiek Joniak. Do sali wchodzi dwóch kloszardów bieszczadzkich braci Wilków. Obszarpani, brudni, cuchnący. Na ich widok Wasilewski powiedział: zobacz bieszczadzcy zakapiorzy.
Jasiek opowiadał o Połoninie. Bardzo ciekawe historie. Czuć było w jego głosie, ze mówi z podziwem o drogiej sobie osobie. Ponoć nie można zrozumieć Połoniny nie spotkawszy go wcześniej. Ten człowiek miał charyzmę. Jasiek określił go: królem bieszczadzkiej cyganerii.
Jasiek wyraził zgodę na napisanie tego postu. Zresztą sam Jasiek jest przebarwną osobą. Fotografik, autor zdjęć do albumów. Czasami możecie Go spotkać w kiosku w kształcie wozu obok solińskiej zapory. Sprzedaje swoje fotografie, widokówki i ksiązki ale też czasami lubi pogadać z ludźmi. Zawsze się tam zatrzymuję czekając na grupę.


Odpowiedz z cytatem
