Chciałbym zacząć : Droga pani Lucyno....Lecz nie może mi to przejść przez "gardło"....po tym co napisałaś o Jędrusiu Połoninie.!!! Znałem go przez cały czas jego pobytu w Kulasznym. Opowieści o jego "lepkich rękach" i "zagłodzonych koniach" są możliwe przy ognisku aby zaimponować turystom spragnionych krwawych opowieści o Bieszczadach. Nie przystoją jednak doświadczonym przewodnikom. Komentarz o pani z Brodnicy, która nic nie chciała powiedzieć o Jedrusiu, świadczy najwyraźniej o Twojej złośliwej przewrotności. Cóż bowiem można powiedzieć o 16-to letnim chłopcu, jakim był wtedy Jędruś. Nie wiadomo nawet czy go znała. Tobie wystarczy że nic nie chciała powiedzieć, aby wyciągnąć potrzebne Ci wnioski.
To zwykła podłość,Lucyno, aby publikować takie nieprawdziwe i zasłyszane opowieści ! Może to ja pozbieram nieco informacji o Tobie...i opiszę !Oczekuję sprostowania i przeprosin pamięci Jędrusia na Forum.


Odpowiedz z cytatem