też żałuję, że Jędrak nie spotkałem nigdy. Zawsze jak w towarzystwie ttych starszych bieszczadników ktoś wspomni o nim zapada głęboka cisza, która trwa doputy, dopuki ktoś nie zmieni tematu.
też żałuję, że Jędrak nie spotkałem nigdy. Zawsze jak w towarzystwie ttych starszych bieszczadników ktoś wspomni o nim zapada głęboka cisza, która trwa doputy, dopuki ktoś nie zmieni tematu.
pozdrowienia z lasu
Aktualnie 59 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 59 gości)