Strona 1 z 4 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 34

Wątek: Glupoty zrobione przez BePeN

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Żaholecki las
    Postów
    454

    Talking Glupoty zrobione przez BePeN

    Witam
    Chcilabym zapoczatkowac nowy watek na forum o temacie "Glupoty Zrobione przez Bieszczadzki Park Narodowy".Poruszymy tym bardzo ciekawy temat jakim jest dzialanie parku na terenie bieszczad. Ekonomia oraz ochrona przyrody lacza sie zawsze w tych dzialaniach wiec nieraz mozna zaobserwowac absurdalne dzialania parku .BPEN jest instytucjia co za tym idzie, dobrze wiemy czym sie to moze skonczyc krytyka w Zusie badz i innym Panstwowym Molovhu. Jednakze tutaj sobie mozemy bezpiecznie ponarzekac i podzielic sie spostrzezeniami nt polityki i idacego za nia dzialania ;-) .

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Żaholecki las
    Postów
    454

    Domyślnie Odp: Glupoty zrobione przez BePeN

    Najlepsze sciezki dydaktyczne jakie spotkalem w parkach narodowych znalzlem w BPEnie pomysl jest niesamowity, wsadzic w ziemi kolek z rysuneczkiem , wydac kolorowa ksiazeczke do kupienia i koniec. Informuje tych co mijali takie rysneczki kolorowe kwiatuszkow tak to jest sciezka dydaktyczna na ktorej ma przbiegac praca dydaktyczna. Przeciez turysta kupi sobie taka ksiazeczke za 15 zl i bedzie szedl i szukal co oznacza z kazdych cyferk obok roslinki. BRAWO BRAWO w swiecie multimediow i kolorowych bilbordow to jest mistrzostwo, multimedialne. Turysta pragnacy wiedzy musimy kupic ksiazeczke (wiedza to skarb i musi kosztowac tak jak bilet do parku) i poswiecic czas na szukanie najpierw kolka w ziemi a potem cyferki na rysuneczku, nastepnie powalczyc z ksiazeczka i jest. Pelen wplyw na dzialanie , po porstu pomyslodawca przebil swiatowa korporacje Microsoftu w tym, prawdopodobnie odnalazl by sie tam doskonale.Nie da rady zrobic tablic informacyjnych z opiem sciezki ladnie wkomponowane w otoczenie , NIe nie da rady przeciez to kosztuje a na ksiazce mozna zarobic, a kolek nie problem wbic na nowo jak sie po paru latach przewroci. Sama wygoda Park powinien dostac medal w dziecinie zarabiania na edukacji knyh lerinngu bo na e-lerning sie nie lapie. Ciekawi mnie kolejna rzecz minanowcie skuteczosc tej metody edukacji. Jak sami wiecie chodzac glownymi szlakami w parku na kazdym jest sciezka dydaktyczna i pewnie czesto zauwazamy ludzi ktorzy dumaja nad ksiazka jak zydzi nad talmudem , bo ja osobiscie od czasu kiedy je zrobiono spotkalem 1 OSOBE, a w sezonienieraz bywalem co tydzien tarnica wetlinska na przemian.Wnioski sciezki nie spelniaja swojej roli sa sztuka dla sztuki , w papierach mozna wpisac ze park realizuje zadania edukacyjne ktory musi, a czyni to najtanszym kosztem, mojm zdaniem jest to okradanie tych co kupuja bilet do parku, Bo koszt utrzymania szlakow nie moze byc wysoki patrzac na to co robi park , wiec gdzie zostaja te pieniedze z biletow ??Zostawiam te mysl otwarta.

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Żaholecki las
    Postów
    454

    Domyślnie Odp: Glupoty zrobione przez BePeN

    witajcie

    kolejna rzecz wymagajaca poklasku i pohylenia glowy przed dyrekcja BPNu


    Ciekawy jest punkt15

    . Zwiedzanie parku po sezonie turystycznym (12.11.2007-25.04.200 jest
    możliwe pod warunkiem zgłoszenia wejścia na szlak turystyczny u konserwatora
    obrębu ochronnego (warunek ustanawia się ze względu na konieczność
    zachowania bezpieczeństwa zwiedzających w górach).

    http://www.bdpn.pl/index.php?option=...=193&Itemid=54

    to chyba nie wymaga komentarza


    hahah hihihhihahahahihihi

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Wizmo
    Na forum od
    05.2004
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    46

    Domyślnie Odp: Glupoty zrobione przez BePeN

    Jako komentarz co do postępowania BPN nasuwa mi się tylko jeden cytat z pewnej komedii sprzed lat: "w dupach wam się poprzewracało".

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    06.2006
    Rodem z
    Wielkopolska
    Postów
    23

    Domyślnie Odp: Glupoty zrobione przez BePeN

    Cytat Zamieszczone przez klopsik Zobacz posta
    Najlepsze sciezki dydaktyczne jakie spotkalem w parkach narodowych znalzlem w BPEnie pomysl jest niesamowity, wsadzic w ziemi kolek z rysuneczkiem , wydac kolorowa ksiazeczke do kupienia i koniec. Informuje tych co mijali takie rysneczki kolorowe kwiatuszkow tak to jest sciezka dydaktyczna na ktorej ma przbiegac praca dydaktyczna. Przeciez turysta kupi sobie taka ksiazeczke za 15 zl i bedzie szedl i szukal co oznacza z kazdych cyferk obok roslinki. BRAWO BRAWO w swiecie multimediow i kolorowych bilbordow to jest mistrzostwo, multimedialne.
    Odświeżam temat, na który się natknąłem przeglądając stare wątki forum. Moim zdaniem klopsik nie ma racji krytykując ścieżki dydaktyczne Parku, działające na zasadzie: niewielkie słupki w terenie + książeczka z informacją. Taka metoda pozwala na zminimalizowanie ingerencji w teren o najcenniejszych walorach, a jednocześnie pozwala tam jednak prowadzić jakąś formę działalności edukacyjnej. Klopsik pyta wprawdzie, czy

    Cytat Zamieszczone przez klopsik Zobacz posta
    Nie da rady zrobić tablic informacyjnych z opisem ścieżki ładnie wkomponowanym w otoczenie
    Otóż moim zdaniem nie da rady. A to z tego powodu, że duże tablice informacyjne, choćby nie wiem jak próbować je wkomponowywać w otoczenie, i tak pozostaną obcym wtrętem w środowisku. A wydaje mi się, że tego nam nie trzeba. Oczywiście taka tablica może być dobrym pomysłem na początku trasy, ale niekoniecznie już w środku lasu czy - o zgrozo! - na połoninie.
    Zupełnie nie rozumiem ironicznych nawiązań, mówiących o multimediach. Czy BdPN ma postawić przy ścieżce przyrodniczej ekrany z filmem o Bieszczadach?! Wtedy z pewnością będzie super multimedialnie. Celowo przejaskrawiam. Moim zdaniem obecny kształt ścieżek jest pewnym kompromisem pomiędzy próbą realizacji funkcji dydaktycznych, a minimalizowaniem ingerencji w środowisko.

    Zupełnie inną kwestią jest treść samych książeczek. Muszę przyznać, że mam 2 albo 3 i mimo szczerych chęci nie dałem rady się przez nie "przegryźć". Jak dla mnie język jest zbyt naukowy, a treść - zwyczajnie nużąca. Czy taka książeczka będzie w stanie zainteresować np. rodzinę z dziećmi, grupę licealistów? Ja sam uważam się raczej za człowieka ciekawego świata, ale jednak przy wymieniankach kolejnych gatunków roślin, wraz z ich łacińskimi nazwami - wymiękam. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że odczucia innych mogą być zupełnie inne.

    Ogólnie wydaje mi się, że w ogóle należy zastanowić się nad jakością ścieżek dydaktycznych, które jak grzyby po deszczu powstają w naszym kraju. Moim zdaniem ich podstawowe wady to: hermetyczny, naukowy język opisu, nadmiar treści na tablicach, wielkie tablice ustawiane w środku lasu, monotematyczność, brak elementów, które potrafią zaintrygować i przyciągnąć odbiorcę, brak zadań do samodzielnego wykonania.

    Jako, że ostatnio interesuję się tematem również od strony tworzenia takich ścieżek chciałbym zapytać, jak Waszym zdaniem powinna wyglądać taka ścieżka, aby miała szansę odgrywać swoją edukacyjną rolę, a jednocześnie była atrakcyjna dla odbiorcy?

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Glupoty zrobione przez BePeN

    Cytat Zamieszczone przez basior Zobacz posta

    Jako, że ostatnio interesuję się tematem również od strony tworzenia takich ścieżek chciałbym zapytać, jak Waszym zdaniem powinna wyglądać taka ścieżka, aby miała szansę odgrywać swoją edukacyjną rolę, a jednocześnie była atrakcyjna dla odbiorcy?
    Witaj !

    Mam pewne doświadczenie w wykorzystaniu ścieżek przyrodniczych w dwojaki sposób.

    1. Jako przewodnik oprowadzający grupy. Z tym ze prowadziłam grupy po ścieżkach przyrodniczych w:
    - Babiogórskim Parku Narodowym,
    - w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej,
    - w bardzo wielu miejscach na Słowacji, gdzie są takie ścieżki np w Dolinie Prosieckiej i Kwaczańskiej, w okolicach Dobszyńskiej Jaskini Lodowej, W Niżnich Tatrach, na dojsciach do jaskiń, w Dolinie Juraniowej.

    2. Jako mama która wyjeżdżała w różne miejsca ze swoimi własnymi dziećmi, bez korzystania z usług miejscowego przewodnika.

    Ogólnie oceniam, że książeczki nie są dobrym pomysłem dla indywidualnego turysty (bo mało kto je w ogóle kupuje).
    Z jego punktu widzenia jednak lepsze są chyba plansze w terenie.

    Jadąc z grupą jako przewodnik i wiedząc wcześniej gdzie będę prowadzić grupę po prostu wcześniej przygotowałam się do wycieczki i z plansz terenowych korzystałam tylko jako podpowiedzi o czym w tym miejscu można mówić.
    Praktycznie w ogóle tego tekstu z plansz nie czytałam.
    Natomiast wszystko omawiałam własnymi słowami starając się nie uzywać języka naukowego.
    W tym celu wcześniej przed wyjazdem korzystałam z opisu ścieżki w Internecie, czasem sobie ten opis nawet wydrukowałam (ale nie czytałam z tego wydruku na miejscu). Miejsca ustawienia tablic były wygodne do zrobienia przystanku, wiec korzystałam z nich również w tym celu aby ludzie mogli odsapnąć i wtedy mówiłam parę słów od siebie.

    Wydaje mi sie ze ksiązeczki dobrze spełniają właśnie ta rolę - są dobrą pomocą dla przewodnika, który tekst naukowy przetłumaczy potem na "ludzki".

    Niestety dla przewodników takich jak ja - zamieszkalych z daleka od Bieszczadów problemem jest to że trudno je kupić poza Bieszczadzkim Parkiem Narodowym.
    Przypuszczam ze gdybym miała zamówioną wycieczkę w Bieszczady wcześniej sprowadziłabym sobie tą książeczkę (niestety muszę wtedy zainwestować również w koszty wysyłki).
    No i trzeba o tym wiedzieć znacznie wczesniej, a niestety praktyka jest taka, ze o wycieczce jaką mam prowadzić często dowiaduję się dwa dni przed nią.

    Miłe byłoby aby opisy ścieżek były zawsze umieszczane w Internecie, wtedy mogłabym z nich skorzystać.

    Jako "turysta indywidualny" jadąc ze swoimi dziećmi - korzystałam z plansz czytając to co na nich jest napisane i przekładając swoim dzieciom na "ludzki język".
    To było zwłaszcza konieczne wtedy kiedy byliśmy na Słowacji i plansze były po słowacku i po angielsku.
    Nie przygotowywałam się do takich wyjazdów wcześniej.
    Wówczas plansze były dla mnie konieczne.
    Gdyby opisy były w Internecie zapewne przygowałabym się wcześniej również do wyjazdów indywidualnych.

    Ze zwiedzane przeze mnie ścieżek najbardziej podobały mi się takie "interaktywne" jak np. "Szlak Jaskiniowców" w Dolinie Wodącej (koło Smolenia).
    Na ścieżce są drabinki, łańcuchy umożliwiające wejścia na szczyty niektórych ostańców.

    Plagą ścieżek jest niszczycielstwo i wandalizm.
    Te tablice trzeba by robić chyba pancerne i malowane lakierem odpornym na graffiti.

    Z rozmów z pracownikami Babiogórskiego Parku Narodowego w czasie szkolenia - zupełnie nie sprawdziły się tablice umieszczone poziomo (jak stół) - uległy zniszczeniu po 2-3 miesiącach.

    Dobrze jest jeżeli ścieżkom towarzyszy inna infrastruktura, jak np. kosze na śmieci, wiaty do schronienia się przed deszczem i wiatrem itd.

    To tyle ode mnie.

    Pozdrowienia

    Basia

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: Glupoty zrobione przez BePeN

    Koledzy a le to jest foruym Bieszczadzkie, a nie forum Białowieskiego Parku Narodowego ;D
    http://www.doczu.pl

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Glupoty zrobione przez BePeN

    Wystarczy jak zadzwonię, albo sms wyślę?

    Ma ktos numer?

  9. #9
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie Odp: Glupoty zrobione przez BePeN

    "14. Wykonywanie zdjęć i filmów dla celów komercyjnych wymaga uzyskania zgody Dyrektora Parku i wniesienia opłaty." - a z jakiej odległości można zrobic bezpłatnie zdjęcie połoniny? hehehe zgłębiam ten tekst i zgłebic nie mogę... czyżby to już dno? :)))
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar Anyczka20
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Sanok / Dublin
    Postów
    751

    Domyślnie Odp: Glupoty zrobione przez BePeN

    Punk 6, też jest niezły
    6. Ze względu na bezpieczeństwo zwiedzających i ochronę przyrody poruszanie się po szlakach na obszarze parku narodowego dozwolone jest wyłącznie od świtu do zmierzchu.
    "Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj,
    Jaki spokój można znaleźć w ciszy.
    Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha ..."

    www.anyczka20.fotosik.pl
    www.youtube.com/Anyczka24

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Przez karpackie przelecze, czyli z Czerniowiec do Worochty przez Hryniawe ;)
    Przez Petefijalkowski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 18-10-2012, 16:30
  2. Z rowerem przez granicę
    Przez Jaro w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 13-06-2010, 19:12
  3. Pieszo przez Kanadę
    Przez don Enrico w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 36
    Ostatni post / autor: 04-02-2010, 23:29
  4. Konno przez Bieszczady
    Przez Siwa w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 29-07-2008, 15:37
  5. przez przypadek...
    Przez hans w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 23-08-2001, 16:07

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •