Ehhh... Rozmarzyłam się. Jak widzę znak z napisem "Droga na dł. x km nie remontowana od dawna" (chyba tak to brzmi), to aż serce mi rośnie. Jadę 20 km/h, walczę o życie (samochodu), a ze świstem mija mnie tubylec "cienkim"... Ehhh...
Znajomy opowiadał mi, jak kiedyś jakimś tam modelem Audi, przy prędkości 100+ wjechał na taką drogę, to mu cały komputer pokładowy zwariował, świeciło się ile fabryka dała... Ehhh...
Ehhh... Inny zanajomy, po powrocie z jesiennych Bieszczad, oddając samochód na myjkę, zabronił ruszania progów... bo choć ta odrobina, świętego bieszczadzkiego błota, ostać się musi... Ehhh..
A na szlaku, który biegnie zrywką, dwa korki do przodu, jeden w tył, albo błoto górą buta... Ehhh....
G



Odpowiedz z cytatem