Piękna trasa, mniej uczęszczana, poniewaz nie ma za dużo zejść. Na szlakach "zejściowych" trzeba okazać dużo cierpliwości, ponieważ oznakowanie może zanikać (choć było troche poprawiane), schronisk nie ma, ale można znaleść strumienie z wodą (conajmniej dwa)...gdy dojdziesz do grobu radzieckiego żolnierza, to po drugiej sronie jest już troche zarośnięty stary szlak (oznaczeń nie ma, ale dla wprawionego oka do odnalezienia, poza tym jest zaznaczony na starych mapach - ale polecam go jedynie w ramach "ostateczności"). Miłego wędrowania!


Odpowiedz z cytatem