Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 31

Wątek: Ilość osób odwiedzających BdPN?

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,640

    Domyślnie Odp: Ilość osób odwiedzających BdPN?

    A ja tam ufam całym sercem danym BPN. :) Każdy robi tak aby się opłaciło. Pewnie większy biznes BPN osiąga mówiąc o 200 tys rocznie, a nie np kwartalnie. Że tak powiem, każdy orze tak jak może.
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  2. #2
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Ilość osób odwiedzających BdPN?

    Nie są to szczegółowe dane. W chwili obecnej jest dużo pustych punktów kasowych. Turyści nimi wchodzący nie są ewidencjonowani.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,640

    Domyślnie Odp: Ilość osób odwiedzających BdPN?

    a tak w ogóle, to ja nie znoszę stania w kolejce! Bulwersował mnie fakt, że w sobotę chciałem wejść na Wetlińską z przełęczy, i musiałem stać w kolejce! Nie ma wyciągu a robi się jak przy PKL na Kasprowy Wierch! A wszystko dlaczego? Ano dlatego że kiedy przyjechały autokary z wycieczkami (pozdrawiam panie w japonkach, bamboszach i innych cichobiegach) pan obsługujący punkt kasowy, miał głęboko, no nie był na miejscu, a turyści musieli cierpliwie czekać aż jaśnie pan pojawi się w pawilonie. Ludzie pieniądze chcą im dać do ręki, a kasowi szlajają się gdzieś po kątach, a potem płaczą że BPN cierpi chroniczną biede. Tym bardziej że od momentu pojawienia się busu na parkingu, do czasu podejścia ekipy do budki mija sporo czasu, a tłum nie jest tam zaskoczeniem dla personelu (bo chyba nie pracowników).

    Grrrrr!
    A żeby nie było "to po coś tam lazł!?" to na Wetlińską lazłem, bo miałem taką fantazję! o!
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar KKKrzychoo
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Lublin
    Postów
    265

    Domyślnie Odp: Ilość osób odwiedzających BdPN?

    Cytat Zamieszczone przez Barnaba Zobacz posta
    aw sobotę chciałem wejść na Wetlińską z przełęczy, i musiałem stać w kolejce

    Grrrrr!
    A żeby nie było "to po coś tam lazł!?" to na Wetlińską lazłem, bo miałem taką fantazję! o!
    w sobotę??!!! na Wetlińską??!!! Buhahahaha ciesz się że nie musiałeś czekać w kolejce na wejście na szczyt Ostatni kiedy zrobiłem ten błąd to schodząc naliczyłem ok 400 osób idących tym szlakiem na górę (ja schodziłem). Jedna nawet miała walizeczkę na kółeczka

  5. #5
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Ilość osób odwiedzających BdPN?

    ja tam bilet w BPN placilam tylko raz- samochodowy w tarnawie. Nie omijalam celowo zadnych punktow kasowych, ale tez nigdy nie wpadlam na to zeby odstac w kolejce i kupic bilet. Nie zlej woli, po prostu nigdy o tym nie pomyslalam- tatry omijam szerokim lukiem, a w parku gorczanskim, karkonoskim, babiogorskim nigdy rowniez nikt nie wspominal mi o kupowaniu biletu. Wiec to chyba nie we wszystkich parkach tak dziwnie bywa?? albo to jakis pomysl ostatnich lat, bo w latach 97-2003 nikt mnie o bilety nie scigal a i ja sie nie ukrywalam (najciemniej pod latarnia? jakies budki gdzieniegdzie staly ale raczej myslalam ze sluza do sprzedazy pamiatek..
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  6. #6
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Ilość osób odwiedzających BdPN?

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    babiogorskim nigdy rowniez nikt nie wspominal mi o kupowaniu biletu.
    W Babiogórskim PN akurat biorą kaskę za wstęp - jeden pkt kasowy jest, przy wejściu na szlak zielony na Markowe Szczawiny w Zawoi Markowe. Gdzie indziej nie spotkałem się w tym PNie z opłatami. Biorą 4 zyle od starego, 2 zyle od młodego w terminie od pierwomajskogo prazdnika po zmianę czasu na zimowy w październiku:D To samo w Karkonoskim PN-ie. Też jest cenniczek :D W nim najciekawsza cena fimowania w celach zarobkowych - 1500 pln za roboczodzień:D W Pieninach biorą za wejścia na piki Sokolicy, 3 Koron, spłyniecie Dunajcem. W Gorczańskim (mawiają o braniu) - sprawdziłem - też naliczają od 2005 roku;>, w Magurskim od stycznia 2006 biorą . To akurat dziwi, bo najciekawsze fragmenta tego regionu to zabudowane enklawy nieparkowe typu Krempna itp, gdzie skomasowane są wszelakie atrakcje. Kto będzie się pchał w zielone gąszcze za pieniądze??:O
    Ostatnio edytowane przez Derty ; 19-10-2006 o 16:55
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar MF
    Na forum od
    11.2004
    Postów
    174

    Domyślnie Odp: Ilość osób odwiedzających BdPN?

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    W Babiogórskim PN akurat biorą kaskę za wstęp - jeden pkt kasowy jest, przy wejściu na szlak zielony na Markowe Szczawiny w Zawoi Markowe. Gdzie indziej nie spotkałem się w tym PNie z opłatami.
    Kasują jeszcze przy wejściu na szlak od strony Krowiarek. Tyle, że nigdy w życiu nie zapłaciłem - zawsze jestem za wcześnie, żeby ktoś tam urzędował

  8. #8
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Ilość osób odwiedzających BdPN?

    A tak...zapomniałem o tym, a przecie niedawno tam zostawiłem swoje 4 zł. Wszędzie w PN-ach na podstawie zliczania biletów niedoszacowują liczbę turystów i mają tego pełną świadomość. Kiedyś dawno temu w Karkonoszach widziałem gości zapisujących w kajecikach każdego przechodzącego w górę i nazad. Ale czy udało się liczenie, nie wiem. Z turystami gorzej pod tym względem niż z kozicami w Tatrach:D Mnie się coś widzi, że oficjalny wynik BdPN można spoko pomnożyć przez dwa, może przez półtora. Np na niebieski szlak na Rawki wszedłem kiedyś w mglisty dzień koło południa. Sporo ludzi na szlaku, nawet duchów w budce biletowej:D Już nie wspomnę o rozlicznych amatorach noclegunku np we wiacie pod Szerokim Wierchem. Znajomy chadzał tamtędy przez kilkanaście dni każdego popołudnia w lecie, bo coś tam łowił czy mierzył. Codziennie w wiacie 'gospodarzyło' kilka osób, które wchodziły w górę już po zamknięciu Parku. Ilu takich walecików po całym obszarze PNu koczuje - tylko SG raczy wiedzieć:D A kto liczy wchodzących np od Koliby? A wchodzący z Nasicznego przez ścieżkę czerwoną do doliny Caryńskiego też odpadają z sumy itd, itd.
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  9. #9
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Ilość osób odwiedzających BdPN?

    aaa, bo ja a babia zawsze od strony medralowej... kupowanie biletow kojarzy mi sie tylko z tatrami- brrrrrr..kolejka i bilety jak do zoo, makabra! nie chodzi tu o kase ale raczej brak poczucia wolnosci. Gory bez wolnosci chyba traca sens... dlatego moja stopa w tatrach juz nie postanie
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar MF
    Na forum od
    11.2004
    Postów
    174

    Domyślnie Odp: Ilość osób odwiedzających BdPN?

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    moja stopa w tatrach juz nie postanie
    Kurde, też tak myślałem i ładnych kilka lat nie postała. Ale tego roku wróciłem i było super. Jeden feler - żeby nie było ludzi i żeby nie płacić za wejście, trzeba być np. w Kuźnicach czy Palenicy o 5-6 rano (teraz to jeszcze ciemno). I jest pusto, miło i cicho. Dla mnie łączy się to niestety z koniecznością wstawania o barbarzyńskiej godzinie, bo trzeba jeszcze dojechać 170 km, a tylko jednodniowe wyskoki mogę z różnych powodów realizować. Ale warto. Dopiero jak wracasz to stonka owszem jest, ale wtedy to już do zniesienia.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Domki letniskowe miłe dużej ilości psów?
    Przez Ppx w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 01-05-2011, 19:54
  2. do wszystkich czatujących...
    Przez KASZKA w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 06-10-2003, 18:10
  3. [Muczne] Dla osób poszukujących ciszy i spokoju
    Przez Zbyszek w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 05-06-2001, 12:13

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •