Hej:D
A to masz malusio w Taterki:D ja mam okrągłe 400 lub 450;> Wszędzie z tej cholernej stolicy jest w góry 400-500km, a 200 tylko na Mazury i do ruskich:P
A co do świtów w górach - no warto się męczyć z rana. Taki spokój na szlakach, a gdy się wraca, to dopiero się nadziewa na pierwsze sapiące tramwaje rwące ku górom:D
Druga technika to wyruszanie po 12-ej:D i powrót o latarce. Cudowne są wtedy popołudnia złote, przedwieczory, fioletowe zorze...ehhh...i już się rozmarzyłem:D Idę do 'Nowych fotografii':)


Odpowiedz z cytatem
i nie grasuja zadne mundurowe szakale ktorym chyba za dobrze placa np. w bieszczadach bo sa tam zbyt obowiazkowi 
