A jeszcze wczoraj tak to wyglądało.....
A jeszcze wczoraj tak to wyglądało.....
"Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj,www.youtube.com/Anyczka24
Jaki spokój można znaleźć w ciszy.
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha ..."
www.anyczka20.fotosik.pl
Już można powiedzieć, że została podpalona. Zwarcie instalacji wykluczono, na zdjęciach zrobionych w cerkwi nie widać aby była włączona elektryczność. Wykluczono także upadek swiec zapalonych przez grupę. Z grupą turystów do cerkwi dostali się obcy. Co dalej niewiadomo. W ciągu ok 50 min od wyjścia księdza z cerkwi ktoś podpalił swiątynie. Słyszałam nieoficjalnie, że brane jest pod uwagę ukrycie kradzieży ikon.
To częsty motyw w tym cywilizowanym kraju... Może policja dorwie złodziei? Pierwsze o czym pomyślałem na wieść o pożarze, to właśnie kradzież ikon...Ale co po tym? Cerkwi nie ma, a kat nie uciąłby im rączek;> Dalej będą bezcenne zabytki niszczone i rozkradane. Germańska rasa wszystko odkupi od złodziei. Czego nie zdołała wywieźć do 45-go, teraz bierze bez wahania. Wystarczy zrobić wycieczkę do byle antykwariusza lub 'Desy' niemieckiej... Pucharów, szkaplerzyków, ryngrafów, kielichów z polskim orłem zatrzęsienie, tyleż samo innych bibelotów i bzdetów, a obrazów i ikon...lepiej nie mówić.
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
z gory bylo wiadomo ze ktos podpalil... raczej rzadko sie zdarza zeby kosciolek lub cerkiew zapalila sie od pioruna czy innego spiecia...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Radio Rzeszów podało, że przyczyną podpalenia było zapruszenie ognia przez grupę, którą prowadziła moja znajoma, zawodowa przewodniczka. Tego się nie spodziewałam. Zgroza.
Gdzie była twoja koleżanka jak oni to zrobili???
Powinno sie osądzić winnych i nałożyć obowiązek naprawienia szkody.
Smutno mi......
http://kkkrzychoo.fotosik.pl/
W cerkwi, był też ksiądz, który wyszedł ostatni. Nie ma winnych. Cerkiew spłoneła.
Jeszcze wczoraj razem z Długim i jego przesympatyczną żoną Joanną zastanawialiśmy się, co dalej z cerkwią? Może ktoś zna więcej szczegółów?
A tak swoją drogą: jak grupa turystów może zaprószyć ogień w cerkwi, która jest otwarta tylko na czas jej zwiedzania /bo chyba nie zwiedzali jej podczas nabożeństwa?/. Od świecy, którą zapalili?
bertrand236
Po prostu nie wiem. Olka cały czas mówiła, że to był rabunek. Dzisiaj przeżyłam szok. To była tzw. pijacka grupa,która wracała z imprezy. Zaprowadziła ich do cerkwi, kupowali bardzo dużo świec. Dwie możliwości albo upadła świeca albo zapruszyła się zapałka w dywanie. Tak mówili w radio rzeszów. Ksiądz twierdził, że wyszedł ostatni i potem kilka razy wchodził do cerkwi. Najgorsze to, że następną grupę miałam ja wprowadzić do cerkwi. Nie wyrobiłam się czasowo, siostra zakonna zatrzymała mnie w klasztorze nazaretanek. Nikt nie cofnie czasu.
bertrand236
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)