jacob, nie tyle zawsze ustępowała, ta rzeźba, co była nie do pomyslenia ("nie będziesz czynił wizerunku" etc). Choć malowankiipowstawały. A potem obrazoburcy etc... Pozdro.
No i jeszcze maleńka uwaga do inszego wątku : to nie prawosławni żegnają się w kosciele/cerkwi inaczej, w drugą stronę, to katolicy zmienili, wolą papy, kolejność tajemnych znaków na torsach , by się odróżnić od cerkwii... Ale to tak na marginesie. Pozdro.


Odpowiedz z cytatem