Chapeau bas, Piotrze!!
To jest właśnie to, co mi łaziło po głowie, ale nie mogłam zwerbalizowac. W takiej sytuacji nie można rozłożyć rąk i powiedzieć - spaliła się, no trudno. I przejść nad tym do porządku dziennego. Taką cerkiew po prostu trzeba odbudować. Aby stała sie zabytkiem dla pokoleń po nas. Gdyby tak nie było - jaki byłby sens w restaurowaniu i rekonsruowaniu dawnych obiektów? Choćby i cerkwi w Łopience - ona, co by nie mówić, takze jest, jak ktoś to określił - atrapą. A jednak... I pamiętajmy jeszcze, ze to nie była taka po prostu cerkiew do zwiedzania. To było obiekt kultu, który był ogromnie wazny dla mieszkańców.
Teraz najwazniejsze, moim zdaniem, jest pokazać, że uda się przeprowadzić to zamierzenie. Mieszkańcy nie wierzą w możliwość odbudowy. Ale ja myślę, ze oni nie będą jedyni, którzy będa się angażować w rekonstrukcję.Myślę, ze mogą się zdziwić i na nowo uwierzyc w ludzi :) Moż jestem nadmierną optymistką...
No to pozdrawiam
madziaba


Odpowiedz z cytatem