Strona 17 z 26 PierwszyPierwszy ... 7 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 161 do 170 z 253

Wątek: Zdobywanie szczytów (głupoty)

  1. #161
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    "O! w morde"-chciałoby sie powiedzieć.

  2. #162
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2009
    Postów
    120

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Widzę, że nie tylko ja się wczoraj w podglądacza bawiłem





    Klapkowcy przymusowo zniknęli z karty w chwili jej zapełnienia.
    Ostatnio edytowane przez kufel ; 11-08-2009 o 00:36

  3. #163
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Trampki, czy klapki przy takiej pogodzie i na takiej trasie...boso by mógł tam leźć. Ni ma co się ekscytować.

    Wrzućcie panią w szpilkach i w kapeluszu z piórkiem wywijającą parasolką , to szczena opadnie

  4. #164
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2009
    Postów
    120

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Cytat Zamieszczone przez vm2301 Zobacz posta
    Trampki, czy klapki przy takiej pogodzie i na takiej trasie...boso by mógł tam leźć. Ni ma co się ekscytować.
    A w przypadku załamania pogody ;>


    Kapelusz i parasolkę widziałem - co prawda bez szpilek i piórka. Nie liczy się?

  5. #165
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Nie liczy się niestety

    W przypadku załamania pogody myślę, że równie szybko przed burzą można uciekać w trampkach, adidasach, czy tych brązowych sporto-lakierkach, czasem szybciej i wygodniej niż w obuwiu trekkingowym.
    Jeśli ktoś klapki nosi na takie wycieczki, to pewnie innego letniego obuwia nie posiada, że o odpowiednim sprzęcie turystycznym nie wspomnę...a z wycieczki rezygnować, gdy już się tam jest?

  6. #166
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    A niech łażą i łamią giry, wcale mi ich nie żal.Tylko niech płacą za akcje ratunkowe. Szkoda mi tylko GOPRowców którzy muszą po nich ganiać potem... Widziałem na szlaku ludzi pijanych, śpiących pełnym słońcu, prowadzających pieski różnego kalibru. Połoniny obecnie to cyrk i widowisko...
    Ktoś was kiedys skontrolował na szlaku? Nie ma żadnych tablic informacyjnych na wejściach co nalezy mieć ze sobą na szlaku... Najlepiej wielkimi literami i tak nisko żeby uderzali głowani o nią. Napis powinien byc na odwrocie żeby przeczytali kiedy sie odwrócą mamrocząc pod nosem "k...mać co to było"...
    Ostatnio edytowane przez Jabol ; 11-08-2009 o 10:25
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  7. #167
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    100% racji! A nawet 150%!

  8. #168
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Zgadza się Jabolu, ja nieco jedynie ironizuję "oburzenie" wynikające z powszechnego zjawiska, którego się nigdy nie zmieni.

    Myślę, że bardziej od "nieodpowiedniego obuwia" winna jest mentalność ludzi wzywających ekipy ratownicze z byle powodu...niebawem śmigłowiec latać będzie by sraczkę tamować.
    No bo ile z tych akcji, to wynik zwichnięcia, czy złamania nogi podczas "połoninowego" spaceru w klapkach?

    No cóż znak czasów...i "nowoczesnego" modelu turystyki w ramach zrównoważonego rozwoju. Bo w chodząc do tego "cyrku" wydaje im się, że pomoc czeka za każdą kępą trawy...a jak nie, to przyleci

  9. #169
    Bieszczadnik Awatar konik
    Na forum od
    06.2009
    Rodem z
    blisko gór
    Postów
    162

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Cytat Zamieszczone przez Jabol Zobacz posta
    Ktoś was kiedys skontrolował na szlaku?
    Hehehe, mnie kontrolował i o mało nie zapłaciłem mandatu. To było w czasach (dawne to były czasy) gdy szlak na Halicz i Rozsypaniec przebiegał przez Krzemień, a nie tak jak teraz przełęczą. Na Krzemieniu ścieżka przechodziła tuż pod skałami, więc chciałem zobaczyć co jest po ich drugiej stronie. Wyszedłem na skałki, a tu z drugiej strony... siedzieli panowie, którzy grzecznie, acz stanowczo powiedzieli, że należy się mandat. Oczy zrobiłem takie Ostatecznie skończyło się polubownie, z obopólnym zadowoleniem, tzn. ja wróciłem na ścieżkę a oni nie dali mi mandatu. Od tamtej pory nikogo więcej z kontrolujących nie widziałem, choć bileciki kupuję sumiennie i czasem chciałbym je komuś pokazać

  10. #170
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Hm...

    Bo to jest tak z tymi łazęgami w klapkach. Wielu z nich w ogóle nie wie, po kiego lezie na te tam pagóry. Niedawno wychwyciłem kilka szlakowych tekstów 'turystów' i 'turystek'. Powtórzę dwa.
    1. Droga jezdna do schroniska pod Łabskim Szczytem: 'Jak mi Kazik jeszcze raz powiesz, że mam jechać w góry, to ci k... przysięgam, że rozwód!'. Odpowiedź Kazika: 'To k... był mój pomysł?! To ty sie k... napierałaś, żeby się tu pchać po coś! Ja to p...! Wracam!'. I zawrócili:D Dobra decyzja:D Niestety rzadko podejmowana przez innych takich łazików.

    2. Mamuś do syneczka: 'Ostatni raz! Pamiętaj! Ostatni raz jedziem w góry! Jak se tak porobisz w fabryce jak ja, to ci odejdzie ochota na szwendanie!!'

    A właściwie to jeszcze trzeci dodam. Z ust nowotarskiego górala, który ciężką pracę przy chudobie zamienił na 'pańskie' życie mieszczucha i łąki z ojcowizny użył na 'ośrodek wypoczynkowy' dla siebie i rodziny, stawiając brzydki szałas blisko szlaku na Turbacz. Siedział przed swym 'letniakiem', zasłonięty nieco 'hajluxem' od panoramy gór i pomstował mniej więcej tak:
    ' Ja to przedam te bude, bo tu ni zjeść ni wódki dokupić, po wsyćko trza na dół jechać! Sie letniska zakciało!'.

    I te kilka zdań z ust tych ludzi tłumaczy tak na oko 75% frekwencji w górach. Turystyka jest modna, jest w dobrym tonie wleźć na 'koronę' polskich gór, wypełniając resztę pobytu już to libacjami, już to użeraniem ze znudzonymi dzieckami. Na topie też jest mieć chatkę z widokiem. Itd, itp...
    I będzie gorzej, bo gminy w wyciągach widzą 'szanse na rozwój'.

    I co tu gadać? Może więcej takich cytatów ze szlaków?:D Przynajmniej robi się wesoło:P
    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •