Strona 4 z 23 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 14 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 253

Wątek: Zdobywanie szczytów (głupoty)

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    ->Lucyna
    Dlaczego nie możesz komentować zachowania przewodnika???
    Bo to się chyba nazywa solidarnośc zawodowa.
    Szkoda, że taka "solidarność" nie pozwala trzeźwo ocenić postepowania takiego "przewodnika".
    Co do obuwia, to tak jak pisałem - Trudno oczekiwać, że ktoś bedzie na jednodniową wycieczkę kupowal buty trekkingowe, ale od tego jest przewodnik, aby wybrał trasę odpowiednią dla ludzi w choćby adidasach czy półbutach. Jednak zabieranie w góry, (nawet w Bieszczady) kobiet na obcacie to IMO bezmyślność i narażanie podopiecznych na niebezpieczeństwo. Sądzę, że odebranie lub czasowe wstrzymanie uprawnień częściowo wyeliminowałoby takich "przewodników"
    Nie oszukujmy się - w Bieszczadach, przy dobrej pogodzie można podróżować w sandałach, ale nie na obcasie :/
    http://www.doczu.pl

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Dott
    Na forum od
    09.2006
    Rodem z
    Wrocław
    Postów
    20

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Zdjęcie mi się podoba szczególnie te błyskawice :P
    Ale na poważnie to ja bym nie wyszła na szlak w burze...

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar człowiek z lasu
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Ustrzyki Dolne (kraków momentami)
    Postów
    142

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    dokładnie. Sandały są jak zbawienie przy 35 stopniowych upałach. Wiadomo, że trzeba sobie wtedy lzejszą trasę wybrać bo kostek tak łatwo nie wymieniają
    mimo wszystko powinny to byc dobre sandały, w których stopy się nie ślizgają, są mocno trzymane itp. wszyscsy o tym dobrze wiemy. a co powiecie o japonkach? wraz z obcasami przodują w rankingu głupoty.
    Jeśli chodzi dalej o przewodników to dziwie się, że tak latwo lekceważą pewną etykę chodzenia po górach. to już nie chodzi o bezpieczeństwo, ale jak taki bieszczadnik sobie idzie rozsypańcem i widzi kolesi w obcisłych dżinsach i koszulkach, co chwile pucujących adidaski bo sie zabrudziły, to już klimat się przestraja. Biedny GOPR musi latać do takich. Z drugiej zaś strony gdyby nie oni to GOPRowcy zanudziliby się
    pozdrowienia z lasu

  4. #4
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Drodzy koledzy to był przewodnik goprowiec. Tak solidarność zawodowa istnieje. Ja mogę zwrócić uwagę przewodnikom współpracującym ze mną na niewłaściwe moim zdaniem zachowanie i liczę na to samo. Ale na pewno nie zwrócę uwagi osobie z innej grupy. To etyka zawodowa. Tak nas wyszkolono.
    Bezpieczństwo grupy to dla mnie sprawa nadrzędna ale sądzę, że to my sami za nie odpowiadamy.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar MF
    Na forum od
    11.2004
    Postów
    174

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Drodzy koledzy to był przewodnik goprowiec. Tak solidarność zawodowa istnieje.
    A trochę szkoda, Lucyno. Może nie szkoda, że w ogóle istnieje, ale że w takiej formie. Bo wiesz, to trochę taka solidarność jak z popełniającymi błędy lekarzami. Nieważne, że spieprzył robotę, ważne, że kolega, kruk krukowi nie wykole itp.
    W ten sposób wiele środowisk zawodowych w tym kraju zamiast eliminować patologię ze swoich szeregów tylko ją konserwuje. Skutek, jaki jest, każdy widzi.
    Oczywiście nie ma tu co porównywać błędu lekarskiego z dwoma paniami na obcasach w błocie, to inna skala problemu, ale solidarność zawodowa działa w obu przypadkach podobnie.

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Malenki_Aniolek
    Na forum od
    03.2005
    Rodem z
    Pabianice
    Postów
    91

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    apropo tego przewodnika to chciałabym podać pewmien przykład. Otórz od 3 lat jeżdżę w Biesy z harcerzami i zawsze gdy szliśmy w góry były sprawdzane buty. Nigdy nie wyszedł nikt kto miał tylko adidasy, ba, na spotkaniu przedobozowym było mówione że obowiązkowe są buty górskie lub inne za kostki. Ja zawsze chodziłam w glanach. I tu ukazuje się subtelna różnica. Opiekunom obozów harcerskich się nie płaci, robią to co lubią, co kochają, czują ogromną odpowiedzialność za tych, którym pokazują Bieszczady. Natomiast przewodnicy górscy przywykli do tego, że ktoś do nich dzwoni, umawia się, płaci, a jak płaci to wymaga i idzie w sandałkach albo na obcasach... Taka troszkę znieczulica, bo prowadzą wycieczki okrągły rok już nawet kilka lat...

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Tak zarabiają na chleb, jeśli jest dylemat:

    odpuścić grupę = zrezygnować z tej kasy
    czy
    przymknąć oczy i ciągnąć te lalunie na koturnach do Chatki Puchatka, czy Tarnicę

    ...to myślę, że wszyscy wybierają tę druga opcję, jedynie informując, że niebezpiecznie jest chodzxic w takim obuwiu.

    Buisiness is business - proszę nie traktować tego jako ataku na przewodników, jak wspomniałem na początku, rozumiem, że jest to ich praca, ideałami rodziny sie nie wykarmi.

    Problem jest też to moim zdaniem niewielki, bo przeca dotyczy tylko kilku łatwych tras. Gdzie pewnie i tak niedługo kostkę brukowa położą.
    Nikt kto jest tak nieprzygotowany do górskich wędrówek nie myśli o kilkunastogodzinnych marszobiegach.

    pozdrawiam

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Cytat Zamieszczone przez vm2301 Zobacz posta
    ...to myślę, że wszyscy wybierają tę druga opcję, jedynie informując, że niebezpiecznie jest chodzic w takim obuwiu.
    I tu wlasnie jest problem. W takim mysleniu i obojetnosci.
    I nie chodzi o fakt, ze kilka osób znalazło się w górach w obuwiu nieprzystosowanym - chodzi o swiadomość ! Kto jak nie przewodnik jest w stanie uzmysłowić jakie niebezpieczeństwo sprowadzają sobie na głowę osoby nieodpowienio wyekwipowane. Dziś Bieszczady - jutro Tatry.
    No ale jakby taka jedna z drugą przy np. skręceniu czy złamaniu nogi (nie życze nikomu) pozwała przewodnika, że nie ostrzegł, co i jak, to drugi raz już by takiego błedu nie popełnił.
    Najgorsze jest to, że to równiez był goprowiec. To już jest żenujące. W mediach mówia jedno a sami mają gdzieś co sami mówia. Moralnośc Kalego ?
    I nie chce tu oceniac calego srodowiska przewodnicko-goprowskiego, ale Na Boga - kto ma uświadamiać ludzi ? Miś Puchatek ?
    Ostatnio edytowane przez Doczu ; 23-09-2006 o 20:01
    http://www.doczu.pl

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2005
    Postów
    575

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Cytat Zamieszczone przez Doczu Zobacz posta
    No ale jakby taka jedna z drugą przy np. skręceniu czy złamaniu nogi (nie życze nikomu) pozwała przewodnika, że nie ostrzegł, co i jak, to drugi raz już by takiego błedu nie popełnił.
    Ależ oni, Doczu, ostrzegają, tylko odpowiedzialności zero! Kiedy, nie daj Boże dojdzie, do takiej tragedii jak w Tatrach, kiedy zginęło kilkoro młodych ludzi pod lawiną, wtedy będzie krzyk... Ale minie trochę czasu i znów będzie to samo!
    Jeżeli będzie właściwa selekcja, zero tolerancji dla "kolegów", odpowiedzialność za tych, nad którymi sprawują opiekę to może coś z tego będzie... Póki co jest tak, jak widziałem na parkingu na Przełęczy Wyżniańskiej: grupa z autobusu - panie w bucikach typu półtrampki, panowie w półbucikach - rzadko w adidasach, ale Pan Przewodnik, a jakże, buty trekingowe, kijki, kurtka z jakimś -texem, stuptuty..."Proszę Państwa wejście na Wielką Rawkę zajmie nam około 2 godzin, mam nadzieję, że wszyscy są w formie (tu śmiech!)...No więc idziemy...." To jest życie... (ja określam to mianem "poloctwo").

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Cytat Zamieszczone przez WojtekR Zobacz posta
    grupa z autobusu - panie w bucikach typu półtrampki, panowie w półbucikach - rzadko w adidasach
    Aż tak drobiazgowy bym nie był. Sam chadzam w półbutach, które mają bieznik nie gorszy niz niejedne trekkingi, a szlak na Rawki z Wyżniańskiej do jakiś specjalnie trudnych nie należy. Gorzej jesli w grę wchodzą obcasy. Obcasom w górach mówimy - NIE !
    http://www.doczu.pl

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •