Mały "sznapsik", czy inny " rozweselacz" nie zaszkodziSam w chłodne dni zabieram do plecaka piersióweczkę z własną nalewką ;-)
Mały "sznapsik", czy inny " rozweselacz" nie zaszkodziSam w chłodne dni zabieram do plecaka piersióweczkę z własną nalewką ;-)
Pozdrawiam
Przemek
Z ankoholem jest tak, że póki się nie sięgnie granic swojej wytrzymałosci, to w trakcie łazęgi dodaje nieco mocy i ciepełka. Ale ja już mam za sobą doświadczenie pt gul wódeczki przy wychłodzeniu i skrajnym wyczerpaniu. Nie radzę sprawdzać nikomu, co się wtedy dzieje ;> ale zapewniam, że moc znika z człeka całkowicie:( Dlatego zupełnie mnie nie dziwował obyczaj na kursie przewodnickim, że nawet kropelki piwka nie wolno było łyknąć w trakcie wyczynów terenowych.
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
JESTEM ZA.Zamieszczone przez Derty
Nie tylko podczas kursu przewodnickiego.
pozdrawiam
malo :wink:
hmm jesli chodzi jeszcze o glany to wrzuce swoje 3 grosze mianowicie kupilem swoje juz jakies 5 lat temu przeszly bardzo wiele trzymaja sie bardzo dobrze do dnia dzisiejszego w nich chodze.Zazwyczaj caly rok rzadko kiedy ubieram inne.I wcale na nie nie narzekam nigdy nie mialem problemu ze stopami.W gorach jak dal mnie sprawdzaja sie rewelacyjnie stopy mam juz przyzwyczajone moge chodzic wiele godzin nawet w mokrych butach a i tak brak jakichkolwiek odparzen czy odciskow/obtarc nie zamienilbym ich na nic innego no moze z wyjatkiem butow wojskowych.Nie sa to zle buty wszystko zalezy o wlasnych upodoban i predyspozycji
A ja w glanach chodziłam i gleby nie zaliczyłam =P
A co do 'miejskich turystek' to czasem wymiękam widząc taką 'miss' w japonkach czy SZPILKACH!!
Tak, tak raz widziałam!!
Ja wiem że moda, modą ale taki 'szpan' na szlaku to raczej wywołuje śmiech i politowanie =)
Piwko dobra rzecz byle by puszek nie wywalać byle gdzie :)
Nawet raki mogą sie poslizgnąć. Ja sie uprę i nie dam przekonać. Dobre buty to w górach podstawa. Ciekaw jestem jak właściele lekkich "addidasków" wychodzą cało w wypadku nagłej ulewy. Nie ma chyba nic gorszego niż mokre buty i stopy. Momentalnie robia sie pęcherze. Oczywiście w addidaskach chodzic można i chodzi sie (na płaskich bieszczadzkich szlakach)nawet lepiej niz w mocnych trekkingowych butach... Ale do czasu. Ja osobićie też jestem minimalistą jeśli chodzi o sprzęt ale w buty to zainwestowałem dużo (są warte 2 razy więcej niz cała reszta gratów). Mocna skóra licówka, przktycznie jeden kawałek (tylko napietek doszyty), do tego membrama gore-tex i oczywiście podeszwa VIBRAM. Jestem naprawdę zadowolony. Buty trzymają sie nawierzchni naprawde dobrze (wyjatek mokre korzenie i lód ale na tym nic sie nie trzyma) i NIGDY (!) nie przemokły.
Smutno mi......
http://kkkrzychoo.fotosik.pl/
Tylko nie kupuj salomona na wyprzedaży w Ustrzykach. Mam 3 pary ostatnio zakupione i muszę kupić nowe.Fatalne. Chodzę w rozpadających się lafumach. Są świetne, szalenie wygodne, nieprzemakalne i dobrze trzymają grunt chociaż mają rok.
A który to model Salomonów taki mierny? Ja przez 7 lat próbowałem zdewastować jeden zestaw tej firmy i powiem, że porzuciłem go jeno z powodu zapachuNie pomogło pranie ani gotowanie ani nic:P
Ale nawet protektorów nie udało mi się tak zryć, jak w Lasportivach. Salomonwy contagrip okazał się całkiem odporny na ścieranie, co przy mojej masie z plecakiem, równej conajmniej 2krotnej masie Lucyny, jest nie małym sukcesem:D
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Jasne! O ile Amin nie bedzie miał nic przeciwkote moje buty to Trezeta Sappada GTX. Dla mnie są naprawdę extra, ale to oczywiste że takie buty trzeba nałożyć żeby wiedzieć że są to własnie te jedyne. Można je zobaczyć i kupić na allegro (http://allegro.pl/item128784975_buty...x_rozm_43.html) i kosztują ok 350 zł )w sklepie nawet 499 zł), ale osobiście odradzam zakup internetowy. Lepiej zapłacić troche więcej w sklepie niż żałować źle dobranych butów.
Smutno mi......
http://kkkrzychoo.fotosik.pl/
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)