Cytat Zamieszczone przez malo Zobacz posta
Na kursie taternickim instruktorzy wykładali mi informację że kijki nie są polecane właśnie ze względów fizjologicznych. Dlatego że w sposób nienaturalny odciążają organizm, co powoduje osłabienie zdolności organizmu i przez to może się zdażyć że w niektórych sytuacjach orgaznizm "nie wydoli". Rozumiem to w taki sposób, że wg tego wskazania organizam powninien sam pokazywać ile wytrzyma.

Ale z tą swoją "nieodpowiedzilnością" złaziłem niejedne góy, w niejednym kraju. Więc gdy jest temat jakie to buty są ważne - przypominam sobie indian południowoamerykańskich którzy w swym jakimś prymitywnym obuwiu umieli chować zmarłych na zboczu Aconcagui.
No cóż... widocznie instruktorzy nie mieli "powiązania" z producentem/dystrybutorem kijków trekingowych (co nawet jest zrozumiałe z uwagi na niewielkie powiązanie taternictwa z trekkingiem
-"Taternictwo wspinaczka uprawiana w Tatrach. Niegdyś termin ten oznaczał każdą działalność w Tatrach polegającą na wchodzeniu na ich szczyty. Obecnie obejmuje on wyłącznie wspinaczkę górską, prowadzoną poza wyznaczonymi szlakami turystycznymi. <Wikipedia>")
Ja jestem zwolennikiem wykorzystywania "zdobyczy techniki" do każdej działalności człowieka (dlaczego mam katować np. swoje nogi dla dziwnych nieraz pseudo idei lub "sprawdzania wytrzymałości swojego organizmu"?). Idę w góry dla przyjemności i chcę z tej przyjemności korzystać jak najdłużej...
Co do twojej, malo, jak nazwałeś "nieodpowiedzialności"... gratuluję szczęścia i życzę ci go na dalsze wędrówki! Myślę, że jednak chyba nie jesteś "południowoamerykańskim indianinem "...;-) Można chodzić boso, ale mieć ostrogi, nieprawdaż? To przecież takie polskie...