Pokaż wyniki od 1 do 10 z 253

Wątek: Zdobywanie szczytów (głupoty)

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar malo
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    okolice 3-city:506908042
    Postów
    509

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Cytat Zamieszczone przez człowiek z lasu
    nie istnieje coś takiego jak "poprawny model". Jest to jakiś wymysł.
    Właśnie, nie istnieje. Ale jednak w kolejnych zdaniach taki właśnie model nakreślasz:

    1.pewną świadomosć w co się ubrać i co się chce zrobić.
    2.Przy takim skwarze na połoninach w glanach stopy stają się jak masło. To nie może być wygodniejsze od ubezpieczonych kostek.

    A kto tego nie realizuje, ten Ciebie negatywnie zadziwia. I to jest właśnie nakreślanie modelu, jako brak akceptacji odstępstwa od Twoich wskazań.
    Co więcej, starasz się za nich decydować:
    Cytat Zamieszczone przez człowiek z lasu
    wmawiają sobie, że jest im wygodnie, podczas gdy prawda jest taka, że stopy są już całe odpażone.
    A ja tam do końca nie wiem, co jest priorytetem dla takich osób. Jeśli mimo "nienajlepszego" obuwia idą w góry, to dla mnie znaczy że oni chcą się zmagać może z czymś więcej niż tylko podejścia. Niektórzy mają nieco masochizmu w sobie. Czy to źle? To ich wolna wola. I ja to akceptuję, nic mi tutaj do dezaprobaty. A może nawet bym podziwiał za wytrwałość.
    Wiesz, daleki jestem od krytykowania zwłaszcza młodzieży, podczas gdy nie wiem czy to może ich jedyna para terenowych butów, na którą odkładali swoje kieszonkowe. A przyjechali z tym w góry i co... teraz mają wysłuchiwać pouczeń, bo im się stópki nieco zagrzeją? No nie róbmy z siebie zrzędzących rodziców. Przyjechali na wakacje, a niech się nieco pozmagają.
    Kurde, no... a ja w ogóle jakie zagrzybione nogi mam, gdy przez ileś dni łażę w mokrych butach, i nawet tego nie widzę bo zdejmuję buty już zazwyczaj w półmroku pod koniec dnia wędrówki (zobaczyłem dopiero gdy raz nocowałem gdzie była elektryczność po zmroku). A w lutym wybrałem się w góry w szmacianych pseudotraperach z hipermarketu za 40pln, na dodatek robiłem nocne solowe trasy po połoninach po wykańczjącym śniegu. Łamiąc tym sposobem wszelki zdrowy rozsądek, powinienem wobec tego być już dawno trupem.
    Ostatnio edytowane przez malo ; 27-09-2006 o 20:04
    pozdrawiam
    malo :wink:

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •