Pokaż wyniki od 1 do 10 z 253

Wątek: Zdobywanie szczytów (głupoty)

Mieszany widok

  1. #1
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Właśnie szukam pudełek salomonów. Nie znam nazw na pamięć. 1 to prosticky mid2w, 2 to antero w+ a 3 pudełko Borys zeżarł.Te 2 muszę oddać po 2 miesiącach do reklamacji, popekał szew. Noszę buty na zmianę więc mogłam je mieć coś z 30 x na nogach i to nie w górach. Patrzyłam się na pudełka obie pary butów wyprodukowane w Chinach. Może to jest na różnica w naszej ocenie.
    Jeżeli mam też ostrzec przed złym produktem to muszę wspomnieć o polarze Campusa. Mam go miesiąc, a już przy szyi pruje mi się. Koszt ok 250 zł. jeszcze wiekszym szajsem okazał sięplecak K2, który po 3 miesiącach poprzecierał mi się. Najpierw rozwarstwił się, a poptem poprzecierał materiał. Już ponad 2 tyg czekam na rozstrzygnięcie reklamacji.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    [QUOTE=lucyna;33282]
    Jeżeli mam też ostrzec przed złym produktem to muszę wspomnieć o polarze Campusa. Mam go miesiąc, a już przy szyi pruje mi się.QUOTE]
    Z Campusem dzieje się coś niedobrego, słychać sporo negatywnych opinii nt sprzętu. Ja chyba dobrze trafiłem - mam kurtkę Campusa wraz z wpinką polarową, używam tego oddzielnie oraz w komplecie. Nie mogę powiedzieć złego słowa, jestem bardzo zadowolony z tego sprzętu.
    Ogólnie mówiąc jednak o sprzęcie "renomowanych" firm można powiedzieć, że jakość, trwałość, żywotność produktów spada. Może jest to spowodowane szukaniem niskich kosztów produkcji i przenoszeniu zakładów produkcyjnych do krajów Dalekiego Wschodu ? Wydaje się, że pomimo stosowania wręcz kosmicznych technologii w produkcji wspólczesnego sprzętu, często przegrywa on ze starymi, solidnymi, ręcznie robionymi egzemplarzami. Oczywiście jest na rynku sprzęt wytwarzany wg ostrych rygorów z dużym udziałem ręcznej pracy, jednak prócz wysokiej jakości posiada także bardzo wysoką cenę
    Trzeba pamiętać, aby nie nastąpił "przerost formy nad treścią" - ważne, by cieszyć się górami
    Pozdrawiam
    Przemek

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Góral
    Na forum od
    04.2006
    Rodem z
    Bielsko-Biała
    Postów
    38

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Pozwólcie że zapytam czy ktoś chodzi może w butach Meindl lub Hanwag? Są cholernie drogie, zastanawiałem się czy ich nie kupić ale to spory wydatek i nie wiem czy są tego warte.
    Kieby gór nie było to bym se usypoł.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar JarekBartek
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Lublin
    Postów
    99

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Cytat Zamieszczone przez Góral Zobacz posta
    Pozwólcie że zapytam czy ktoś chodzi może w butach Meindl lub Hanwag? Są cholernie drogie, zastanawiałem się czy ich nie kupić ale to spory wydatek i nie wiem czy są tego warte.
    Moje pierwsze Hanwagi (model Classic) mają już 13 lat, gładkie spody i dalej dobrze się spisują chociaż już nie w górach, bo zrobiły się zbyt śliskie. Następny model Futura to już 7 lat razem i sytuacja podobna – gdyby nie podeszwa, to prawie nie widać zużycia. Jeśli oczekujesz opinii, to moja jest taka – but do najlżejszych nie należy, ale jest znacznie powyżej przeciętnej w wielu dziedzinach, a jego trwałość robi się z czasem wręcz nudna. Ile można chodzić w jednych butach?
    Odnośnie omawianego wcześniej Salomona, to napiszę tylko, że stosowana w tych butach podeszwa Contagrip jest wprawdzie bardzo miękka i szybko się ściera, ale na skale trzyma rewelacyjnie. Za to na błotnistych stokach lub stromych, żwirowych usypiskach jest znacznie gorzej. Z własnego doświadczenia - Hanwag i Scarpa (te ze średniej półki) mają bardziej uniwersalne podeszwy od Salomona. Mam nadzieję, że fatalna jakość, opisana wcześniej przez Lucynę, to tylko jednorazowa wpadka firmy Salomon, bo ja ją bardzo chwalę, chociaż nie na Bieszczady.
    Patrząc jeszcze na membrany stosowane w butach, to wydaje mi się, że po bliskim kontakcie z typowym bieszczadzkim błotkiem (odmiana złośliwie przylepna), żadne płukania, czy nawet pranie w pralce, nie przywracają butom pełnej oddychalności (wodoodporność oczywiście zostaje).

  5. #5
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Chiriki wspominam dobrze. Wersja damska, lekkie, wodoodporne, przyczepne podeszwy, ładne ale jeden potworny mankament. Są szybko niszczące się. Noobuck popekał po 4 miesiącach, po roku były dziury. Muszę jednak stwierdzić, że swoje buty traktuję w sposób ekstremalny. Najbardziej niszczy buty wędrówka po mokrych trawach na połoninch.. Przejście kilka razy w takich warunkach i buty są na poły zniszczone. Podonie jak Karolina szukam butów trwałych ale lekkich. Te nieszczęsne salomony są lekkie i to jest ich plus. Idealne są salomony służące do biegów przełajowych ale w górach się nie sprawdzą.

  6. #6
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Chiruki wspominam dobrze. Wersja damska, lekkie, wodoodporne, przyczepne podeszwy, ładne ale jeden potworny mankament. Są szybko niszczące się. Noobuck popekał po 4 miesiącach, po roku były dziury. Muszę jednak stwierdzić, że swoje buty traktuję w sposób ekstremalny. Najbardziej niszczy buty wędrówka po mokrych trawach na połoninch.. Przejście kilka razy w takich warunkach i buty są na poły zniszczone. Podonie jak Karolina szukam butów trwałych ale lekkich. Te nieszczęsne salomony są lekkie i to jest ich plus. Idealne są salomony służące do biegów przełajowych ale w górach się nie sprawdzą.

  7. #7
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    hej :D
    Co do Hanwagów, to jedne z najlepszych na świecie. Ja nie użytkuję takich, bo jeszcze nie wygrałem w lotto :P ale kilka znajomych osób mocno zachwala tę markę. Wiele dobrego słyszałem o modelu Yukon - około tysiąca kosztują, ale są ponoć na lata. W zasadzie wszystkie Hanwagi mają oklejone noski i boki przyszwy gumą, która dobrze się spisuje w marszu po skisłym śniegu lub w mokrym trawsku. To zaleta większości modeli trekingowych i serii alpejskiej. Mało szwów w Yukonie. To też zaleta.
    Modelu Classic nie widziałem już od dawna w sprzedaży w Polsce. To buty, które ma wielu znanych mi przewodników górskich.
    Ale jest tteż model Bergell - takie są najpiękniejsze, moje marzenie :)

    Co do Meindlów, to ludziska chwalą Borneo Pro, ale ja myślę, że nie ma porównania;> Lepsze by były Engadin, które sobie dotykałem w sklepie i baaardzo mi pasowały:D Skórzane, wysokie cholewki, fajoskie wkładeczki przeciwpotne, no cycuś i to za bodaj 800-850 zyla, co w porównaniu z Hanwagami robi dużą różnicę. A jakość wydaje się zbliżona.

    Ciężko tak radzić, bo trza wiedzieć, na co Tobie te buty...Czy chcesz w Bieszczady, czy w Alpy.
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  8. #8
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    Cytat Zamieszczone przez JarekBartek Zobacz posta
    [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Moje pierwsze Hanwagi (model Classic) mają już 13 lat, gładkie spody i dalej dobrze się spisują chociaż już nie w górach, bo zrobiły się zbyt śliskie. Następny model Futura to już 7 lat razem i sytuacja podobna – gdyby nie podeszwa, to prawie nie widać zużycia.
    Dawniej można było zakupić oryginalne podeszwy Vibram i dać do podkeljenia u szewca. W ten sposób ratowaliśmy Himalajki i Zawraty zbytnio wyślizgane:D
    Teraz to pewnie tylko bajka...
    Salomony na contagripach 'jechały' na śliskim błotku, ale mniej niż wcześniejsze Skarpy i późniejsze Lasportivy. Innych porównań do współczesnego obuwia nie mam. Długie lata łaziłem na Himalajkach, ale głównie w Tatrach, a w Beskidzie okazjonalnie. Himalaje na błocku trzymały raczej dzielnie, choć, gdy było więcej tego specjału na szlaku, to orzełki mi się zdarzały :D
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar damian
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Rybnik
    Postów
    301

    Domyślnie Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)

    [QUOTE=Polej;33308]
    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Jeżeli mam też ostrzec przed złym produktem to muszę wspomnieć o polarze Campusa. Mam go miesiąc, a już przy szyi pruje mi się.QUOTE]
    Z Campusem dzieje się coś niedobrego, słychać sporo negatywnych opinii nt sprzętu. Ja chyba dobrze trafiłem - mam kurtkę Campusa wraz z wpinką polarową, używam tego oddzielnie oraz w komplecie. Nie mogę powiedzieć złego słowa, jestem bardzo zadowolony z tego sprzętu.
    Ja niestety też muszę ostrzec przed Campusem... Kupiłem plecak, nietani, bardzo ładny i pakowny, świetny system nośny... ale jakość gorsza niż chińska... plastikowe sprzączki puszczają przy naciągnięciu, ta przy pasie biodrowyn wogóle nie trzymała, i pękła po 2 godzinach marszu, komora dolna rozpruła się od razu po włożeniu śpiwora, sprzączki przy paskach na ramiączkach popękały po tygodniu bieszczadowania... niestety gwarancji już nie miałem bo kupiłem na wyprzedaży i przez rok nie używałem...
    Teraz powoli udoskonalam ten plecak wszywając aluminiowe sprzączki...

    A buty... od 5 lat chodzę w Alpinusach nie pamiętam jaki model...(skóra, goretex, Vibram, kosztowały 600) i jeszce drugie tyle chyba pochodzę, a nie jestem z tych co chuchają i dmuchają na sprzęt...szkoda że tej firmy już nie ma, albo inaczej że to już nie ta sama firma...
    Pozdro

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •