eh Salomon. Jedyne buty, które kupiłem i byłem (jestem) z nich zadowolony to narciarskie W tej dziedzinie nie mają sobie równych. Kiedyś kupiłem sobie sandały Salomona, które miały być niezniszczalne. w rezultacie obtarły mi stopy, a podeszwa starła sie migiem. Może na zły model trafiłem. w Ustrzykach widziałem buty salomona na promocji. próbowali mi je wcisnąć bo pewnie sięich pozbyć nie mogą, ale wystarczył jeden rzut okiem i wiedziałęm, że nic z tego nie będzie. one strasznie dziwnie wyglądają. A swoje też kosztują.