To nie żart niestety, w Bieszczadach w okolicach Wetliny, mój dobry znajomy zginął od uderzenia piorunem, wcale nie w górach, a na spacerze z żoną, młody fajny człowiek, osierocił dziecko. Nie ma reguły, niepojęte i strasznie przykre...
W wysokich górach jest znacznie niebezpieczniej, kiedy jest burza. Nie ma co udawać hieroja, tylko trzeba spadać, najlepiej w las.



Odpowiedz z cytatem