Cytat Zamieszczone przez piotrrz Zobacz posta
szczytem głupoty jaki ostatnio widziałem był "" turysta"" w trampkach i z reklamówką z Biedronki(a w niej woda mineralna) w Tatrach Zachodnich.

Powiem wam ,że oglądając takich bezmyślnych ludzi coraz bardziej jestem zwolennikiem wprowadzenie opłat za akcje GOPR.
Wczoraj mijałem reklamówkarza w sandałach zaraz za wiatą pod Tarnicą na niebieskim....

Cytat Zamieszczone przez Malenki_Aniolek Zobacz posta
I jeszcze jedno podpatrzone na Szerokim Wierchu: Rodzina w sandałkach z mineralną w rękach z na oko pięcioletnim chłopcem i na oko roczną dziewczynką na rękach... :/ Zrezygnowali po wyściu z lasu... Moze i lepiej.
Taaa... dwa tygodnie temu z kolei szedłem z Komańczy do Cisnej i za Wołosaniem już zatrzymało mnie małżeństwo z malutkim dzieckiem w nosidle (zero plecaka, kobieta miała tylko zwykłą torebkę). Nie pamiętam dokładnie która godzina była, ale orientacyjnie około 15-16. Mężczyzna dopytywał mnie czy daleko mają do Rabego jeszcze, na co ja tłumaczę, że na Wołosań mają jeszcze dobrą godzinę, a stamtąd sporo drogi przed nimi do Rabego. Zabiło mnie pytanie: a w Wołosaniu jest jakieś schronisko albo przystanek PKS? Ok, rozumiem, jest pierwszy raz, nie wiedział, że to szczyt, a nie wioska, czy jakikolwiek inny powód, ale wybierać się z małym dzieckiem bez żadnego przygotowania, z zerową - jak widać znajomością szlaku? Paranoja.