Drogi Diable,
Pewno, że bez sensu jest maszerować w klapkach kilka kilometrów, choćby i po płaskim asfalcie, bo to niewygodne, czasem naraża nas na jakieś urazy, gdy się człek poślizgnie na krowim placku choćby, ale nikt tego nie kwestionuje.
Zapewne za głupców można by uznać niektórych niezważających na pioruny, czy nieznających terenu lub choćby celu podróży, co to lądują się w gęstwinę z dziecięciem na ręku i to kole wieczora.
Ale zaraz szczytem głupoty nazywać obrazki człeka w trampkach na jakimś deptakowym szlaczku latem, przy pięknej pogodzie?


Odpowiedz z cytatem