Wiele lat temu zrobiłem błąd i zabrałem w góry nierozchodzone buty. Efekt był taki, że po przejściu trasy Komańcza - przeł. Żebrak dosłownie nic nie chciało wejść na moje stopy.
Następnego dnia nałożyłem pary długich skarpet i pod kolanami zawiązałem je sznurowadłami, aby sie nie zsuwały. W drodze z przełęczy do Cisnej zużyłem ich 2 pary.
Tak "odziany" wkroczyłem do Cisnej ...



Odpowiedz z cytatem