W każdej większej miejscowości bieszczadzkiej jest pełno plakatów informujących o organizowanych wycieczkach jednodniowych do Lwowa.
Jeśli wolisz łatwe rozwiązania to najlepiej skorzystać z tych sprawdzonych.
Jeśli chcesz doznań extremalnych to lepiej samemu wybrać się na przekraczanie granicy np. znanym pociągiem Sanok-Chyrów zwanym przemytniczkiem. Potem tylko jeszcze dojazd do Sambora i przesiadka do Lwowa. Gwarantuję ze podróż bedziesz pamiętał, (nie wiem tylko czy Lwów)


Odpowiedz z cytatem