Pozwolę sobie na jedną uwagę: wielki Mozart pisał wielkie dzieła pod zamówienia wielkich władców, którzy jakże często nie mieli wielkiego wyobrażenia o wielkiej (czyt. prawdziwej) sztuce. Ot i tyle.
Wg mnie opłacanie artystów jest jak najbardziej na miejscu.
Choć jak to powiedział jeden twórca w mojej pracy: na głodniaka lepiej mi się myśli![]()



Odpowiedz z cytatem