Nie bardzo mam czas aktualnie, aby opisać dalsza część wyprawy, ale z przyjemnością wrzucę jeszcze kilka foteczek, bardzo mi miło, że podobaja się i do zobaczenia nie na szlaku .....
kobita
Nie bardzo mam czas aktualnie, aby opisać dalsza część wyprawy, ale z przyjemnością wrzucę jeszcze kilka foteczek, bardzo mi miło, że podobaja się i do zobaczenia nie na szlaku .....
kobita
Niestety szara codzienność i upierdliwość dopadły mnie z pełna mocą i może i bym znalazła chwilkę, żeby coś naskrobać, ale jak juz siadam to mi sie wena kończy .... Zresztą komu by się to chciało czytać ......... chciałabym te wszystkie zdjęcia, które wstawiam opisać.... ale zasadniczo po co...... wystarczy spojrzeć i wszystko jasne :) .... A czy komuś się podobał zad......?
Prawda, że to piekny rudy zad
.......
Kb
Ostatnio edytowane przez kobieta_bieszczadzka ; 18-10-2006 o 10:41
Dzień drugi przywitał nas pieknym mglistym porankiem, z promieniami słońca, nieśmiało wyglądajacymi gdzies pomiedzy drzewami..... czym prędzej złapałam za aparat i hej... na zwiedzanie nieznanego..... Oczywiście odrazu zweryfikowałam swój pogląd o wyciu wilków, gdyż okazło się, że mamy domek tuz przy zagrodzie Wolfiego i Sharon /zdjęcia gdzieś powyżej/..... natknełam sie tez na rezerwę /czyli sliczne i smierdzące stado dziczków/.... A poranek był naprawdę cudny.... Bania wyglądała pieknie w promieniach jesiennego słońca..... /aktualności: bania spłoneła jakis tydzień temu/
Ps. I rozumiem, że nikomu nie podobał się rudy zad :P...... Biorąc pod uwagę, ciszę jak tu nastąpiła, wnioskuje, że temat umiera smiercią naturalna ...;( .........
Ostatnio edytowane przez kobieta_bieszczadzka ; 18-10-2006 o 16:50 Powód: zdjęcia
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)