Te wszystkie porady są cenne, ale na bardzo wszelki wypadek. Po pierwsze - bardzo trudno jest spotkać misia. Po drugie - jak już nawet mamy taki fart, to bardzo bardzo rzadko zdarza się atak misia na człowieka. Mam na myśli nasze rodzime misie, nie grizzly - w tym przypadku ponoć już nie jest tak wesoło
Znacznie bardziej prawdopodobne jest np. , że coś nam się stanie jadąc samochodem w Bieszczady (odpukać, nikomu nie życzę), niż jakiekolwiek przygody z miśkiem.



Odpowiedz z cytatem