No cóż, że zdarza się bardzo rzadko nie znaczy, że wcale. W przypadku turysty poruszającego się znakowanymi szlakami to szansa na bliskie spotkanie trzeciego stopnia wydaje mi się znikoma. Trzeba naprawdę szukać zaczepki z misiem (jak jeden z opisanych przez Ciebie) lub np. wykonywać zawód związany z częstym przebywaniem w rejonach jego zamieszkania (jak drugi, jeśli dobrze rozumiem).
Może dlatego tak myślę, bo mi się jeszcze nie trafiłoParę razy tylko tropy.



Odpowiedz z cytatem