Chodziłem ostatnio po słowackich tatrach i z nienacka zostałem zaatakowany przez mysl, ze jeżeli za sekunde wyjdzie niedzwiedz to prawdopodobnie z potencjalnie kilku mozliwcyh zachowan wybiore to najgorsze. Kiedys na discovery widzialem odcinek jak bear grylls(gra słów:)?) szedł przez gąszcz i pokrzykiwał sobie "NIEDZWIEDZ" miało to na celu zasygnalizowanie swojej obecności, a co za tym idzie uniknięcie ataku z strony niedzwiedzia.Zastanawiałem się , czy w ten sposób zaalarmowana "Matka" nie bedzie probowala mnie zwyczajniej wczesniej zaatakowac? W końcu pomyślałem o broni hukowej, ale jeżeli mówisz, że lepiej się wycofac bądz w położyć, tylko nie wiem czy będę w stanie tak spokojnie zareagowac, kiedy rozpędzone 200kg zwierze bedzie na mnie szarzowac-z drugiej strony nie wiem czy będe wstanie wogóle siegnąć po broń


Odpowiedz z cytatem