Pewnie zdecydujemy się przejechać na "drugą stronę" pociągiem i będziemy próbować stamtąd wrócić

Lucyno wydawało mi się, że kiedyś wyczytałem gdzieś lub ktoś mi powiedział, że za "starych dobrych czasów" można było przejść na Ukrainę przez jakieś miejsce w Bieszczadach (nie pamiętam już gdzie było to miejsce) gdzie siedzieli WOPiści tylko trzeba było mieć pozwolenie wydawane w Ustrzykach Dl. (mam nadzieję, że w miarę zrozumiale to wytłumaczyłem).
Oczywiście mogło mi się jedynie wydawać, że coś takiego czytałem/słyszałem...