Pokaż wyniki od 1 do 10 z 592

Wątek: Jak tam kolorki

Mieszany widok

  1. #1
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Jak tam kolorki

    no właśnie Bazyl bez podkręcania i pytanie: tak było?czy tak widzisz świat?;-))
    Bo tak nie było i o tym doskonale wiesz;-)))
    było tak, że nawet najbardziej podkręcone zdjęcie tego nie odda.

    edit:
    wszystkim miłośnikom "nieobrabiania" zdjęć polecam to:
    http://www.smietanka.com.pl/blog/?p=396
    i zwłaszcza końcówkę:
    A ja, moi drodzy nie chcę robić zdjęć, jak mi każe robić bezimienny inżynierek od softu z Japonii. Ja chcę je robić tak, jak mi każe własna, być może chora, ale za to moja – wyobraźnia.
    Amen;-))))
    Ostatnio edytowane przez Krysia ; 16-10-2013 o 18:27
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  2. #2
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Jak tam kolorki

    Cytat Zamieszczone przez Krysia Zobacz posta
    no właśnie Bazyl bez podkręcania i pytanie: tak było?czy tak widzisz świat?;-))
    Bo tak nie było i o tym doskonale wiesz;-)))
    było tak, że nawet najbardziej podkręcone zdjęcie tego nie odda.
    Oczywiście, że tak nie było, brakuje szeleszczących liści pod nogami, szumu drzew, rżenia koni, szemrzącego potoku, zapachów łąk i lasów itd., itp. i żadne podkręcanie tego nie odda. Mam wrażenie, że błędnie odczytałaś treść mojej wypowiedzi - wydawało mi się, że tolek banan dopiero co kupił ten aparat i chciałem pokazać jak wyglądają zdjęcia zrobione na ustawieniach standardowych i zachęcałem do eksperymentowania, gdyż (jak pewnie większość aparatów) posiada on również możliwości ustawienia zwiększonego kontrastu i podbicia barw więc jeśli się mu takie zdjęcia podobają to może uda się osiągnąć zamierzony efekt.
    A co do mojego "widzenia świata" to jakoś tak mam, że postrzegam go kolorowo ale na przykład bardzo podobają mi się zdjęcia czarno-białe. Czy z tego powodu mam się czuć jakiś gorszy?
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Mazowsze
    Postów
    201

    Domyślnie Odp: Jak tam kolorki

    Cytat Zamieszczone przez Krysia Zobacz posta
    no właśnie Bazyl bez podkręcania i pytanie: tak było?czy tak widzisz świat?;-))
    Bo tak nie było i o tym doskonale wiesz;-)))
    było tak, że nawet najbardziej podkręcone zdjęcie tego nie odda.
    Jednak było zdecydowanie bliżej do tych niepodkręconych Bazylowych niż Twoich fotoplastikonów.Nie obraź się ale Twoja wyobraźnia jest tylko Twoją a dyskusja czy fotografia ma być oddaniem postrzeganej rzeczywistości czy tylko punktem wyjścia do własnej jej interpretacji jest dyskusją akademicką.
    Argumenty z cytowanego linku do mnie zupełnie nie przemawiają bo jednemu smakuje czysta woda a drugiemu tylko smakowa ( i najlepiej mocno kolorowa) .To jest nasz wybór.
    Każdy widzi świat po swojemu i jedynie to nie podlega dyskusji.
    A tak zupełnie na marginesie :ten przepiękny,nie do ogarnięcia żadnym sprzętem foto, kolorowy teatr ostatnich dni w Bieszczadach to zostanie u mnie prawdziwy tylko pod powiekami.

  4. #4
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Jak tam kolorki

    Cytat Zamieszczone przez blues Zobacz posta
    Jednak było zdecydowanie bliżej do tych niepodkręconych Bazylowych niż Twoich fotoplastikonów.Nie obraź się ale Twoja wyobraźnia jest tylko Twoją a dyskusja czy fotografia ma być oddaniem postrzeganej rzeczywistości czy tylko punktem wyjścia do własnej jej interpretacji jest dyskusją akademicką.
    Argumenty z cytowanego linku do mnie zupełnie nie przemawiają bo jednemu smakuje czysta woda a drugiemu tylko smakowa ( i najlepiej mocno kolorowa) .To jest nasz wybór.
    .
    Oczywiście, że tak.
    Chodzi mi o te PRAWDZIWE kolory, które niektórzy tak zawsze podkreslają. No to nie ma czegoś takiego-po prostu.
    Jest to tylko kwestia widzenia świata i każdy go widzi inaczej. Jednemu starcza to jak świat widzi bezimienny inżynierek z Japonii, a innemu nie. Żaden nie jest gorszy, jest inny.
    Dlatego mnie wkurza to jak niektórzy akcentują to, że zdjęcia nieobrabiane.
    Nieobrabiane???po przeczytaniu linku, który wkleiłam już nikt tak nie powinien napisać bo takie zdjęcie nie istnieje.

    edit:
    Miejscowy: bajka!!!;-)
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar mavo
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    375

    Domyślnie Odp: Jak tam kolorki

    Pierwszy a i pewnie ostatni raz jestem w tym dziale forum jako piszący.
    Miejscowy bardzo wysoko zapunktował.

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: Jak tam kolorki

    Cytat Zamieszczone przez Krysia Zobacz posta
    Dlatego mnie wkurza to jak niektórzy akcentują to, że zdjęcia nieobrabiane.Nieobrabiane???po przeczytaniu linku, który wkleiłam już nikt tak nie powinien napisać bo takie zdjęcie nie istnieje.
    Krysiu, nie wiem jak mam rozumieć Twoje stwierdzenie "bo takie zdjęcie nie istnieje". Czy masz na myśli obróbkę zdjęcia przez układ elektroniczny aparatu, czy obróbkę komputerową ?. Jeżeli dobrze się domyślam, to chodzi jednak o ten drugi wariant. I w tym przypadku przyznaję Ci rację. Pochodzę ze starej szkoły, kiedy to aby móc robić zdjęcia zawodowe, trzeba było się wykazać pewnymi praktycznymi umiejętnościami przed bardzo wymagającą komisją. W chwili obecnej wystarczy kupić sobie w Urzędzie Miasta odpowiedni dokument i już się jest bardzo mądrym fachowcem. Oczywiście nie wszyscy od razu muszą być zawodowcami, jednak zdecydowana większość posiadaczy różnej maści aparatów fotograficznych, uważa, że wraz z zakupem sprzętu nabyli umiejętności profesjonalnego robienia zdjęć. Efekty takiego myślenia widać na porządku dziennym. Gdyby im się tylko chciało poszukać w internecie, to na pewno by trafili na bardzo pomocne strony dotyczące sztuki fotografowania. Natomiast najlepiej im wychodzi obrażanie się i kwitowanie przyjaznych wskazówek, słowami - "oj czepiasz się". Oczywiście na temat gustów, nie dyskutuje się. Jednak zasady dobrego smaku zawsze i wszędzie obowiązują i nie tylko w fotografii. Krysiu, wracając do Twojej myśli, to również uważam, że aby pokazać czy nawet pochwalić się swoimi zdjęciami, to jednak trzeba nad nimi najpierw popracować (obrobić). Obecnie jest to o wiele łatwiejsze aniżeli w czasach zdjęć analogowych i tym bardziej warto wykazać chociaż odrobinę dobrej woli i szacunku dla osób które mają te zdjęcia oglądać. Pomijam tu zdjęcia artystyczne przez które czasami nawet wykonawca nie wie co chciał w nich przekazać czy zaakcentować. Natomiast normalne zdjęcia reportażowe, które robimy na co dzień z naszych wycieczek, czy nawet u cioci na imieninach, pewnej korekty zawsze wymagają. Odpowiednie wykadrowanie, zmniejszenie lub zwiększenie nasycenia, wyostrzenie lub rozmycie pewnych fragmentów, to podstawowe czynności przed upublicznieniem naszego dzieła. Oczywiście, jeżeli ktoś zadowala się bylejakością, to te problemy go nie dotyczą. Podczas uszlachetniania naszych zdjęć, jednak należy zawsze zachować złoty środek, nie mylić ze złotym podziałem :).
    Przyznaję, że po każdym powrocie z Bieszczadów oglądając zrobione zdjęcia, jestem rozczarowany. A to kolory nie takie jakie widziałem, a to jary czy wąwozy jakieś takie płytkie, drogi zrywkowe nie takie strome i masa innych zastrzeżeń. Oczywiście obecna fotografia nigdy nie odda tego co widzieliśmy w realu. Bazyl nawet napisał między innymi, że nie słychać szeleszczących liści pod nogami i innych dźwięków :).
    Dlatego też uważam, że w granicach rozsądku, nawet wskazane jest podkreślenie pewnych kolorów, szczególnie tych ciepłych w okresie jesieni. A wtedy oglądane zdjęcie sprawi więcej radości aniżeli patrzenie na "mydło" do tego kiepsko wykadrowane i bez żadnych wartości estetycznych.
    Pozdrawiam wszystkich miłośników i mistrzów sztuki fotografowania a jest ich wielu.

  7. #7
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,253

    Domyślnie Odp: Jak tam kolorki

    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    (...). Natomiast normalne zdjęcia reportażowe, które robimy na co dzień z naszych wycieczek, czy nawet u cioci na imieninach, pewnej korekty zawsze wymagają. Odpowiednie wykadrowanie, zmniejszenie lub zwiększenie nasycenia, wyostrzenie lub rozmycie pewnych fragmentów, to podstawowe czynności przed upublicznieniem naszego dzieła. Oczywiście, jeżeli ktoś zadowala się bylejakością, to te problemy go nie dotyczą. Podczas uszlachetniania naszych zdjęć, jednak należy zawsze zachować złoty środek, nie mylić ze złotym podziałem :).
    (...).
    Uzupełniłbym tą myśl, o spostrzeżenie najprostsze, a zarazem jakże trudne w praktyce. To spostrzeżenie zwane jest SELEKCJĄ.
    Przed pokazaniem (komukolwiek) normalnych zdjęć reportażowych należy wcześniej przeprowadzić selekcję, a nie ładować setki zdjęć na serwer i uszczęśliwiać innych forumowiczów wklejonym linkiem.

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: Jak tam kolorki

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Uzupełniłbym tą myśl, o spostrzeżenie najprostsze, a zarazem jakże trudne w praktyce. To spostrzeżenie zwane jest SELEKCJĄ.
    Przed pokazaniem (komukolwiek) normalnych zdjęć reportażowych należy wcześniej przeprowadzić selekcję, a nie ładować setki zdjęć na serwer i uszczęśliwiać innych forumowiczów wklejonym linkiem.
    Dzięki don Enrico za słuszne uzupełnienie:). Sprawa selekcji zdjęć akurat w chwili pisania umknęła mojej uwadze:(. Przyznaję, że ta czynność w praktyce sprawia mi zawsze wiele problemów po powrocie z Bieszczadów. Przywożąc około 2 tys. zdjęć, zawsze jest problem z wyborem. Jednak selekcję wykonuję w kilku etapach i dzięki temu w efekcie końcowym, zostaje kilka setek z których i tak nie wszystkie inni zobaczą. Pewna doza samokrytyki jeszcze nikomu nie zaszkodziła a jedynie pozwoli na pewien rozwój poczucia estetyki. Uważam, że w sytuacjach "rozdarcia duchowego", warto jest zapytać, kogoś nie związanego uczuciowo z danym zdjęciem, co myśli na temat danej fotki. Wtedy mamy większe szanse na pozbycie się "sieczki" z naszych zbiorów a innych nie uszczęśliwiamy na siłę. Selekcja to bardzo trudna sztuka !!.

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2011
    Rodem z
    Piastowy
    Postów
    571

    Domyślnie Odp: Jak tam kolorki

    niespodzianka! Na Pogórzu kolory trzymają się lepiej, niż się spodziewałem:

    tu zła pora dnia, więc kolory nie takie ciepłe. Byłem tam też o dobrej porze, ale o jakieś 10 min. za późno. Złośliwa góra przesłoniła światło. W górach tak bywa
    Na zdjęciu tolka banana też zła pora dnia, a jak zdjęcie robione o złej porze, to nic nie pomoże..




    tu pora dnia dobra, ale za to zdjęcie gorsze.
    I gdzie tu się jutro wybrać?..

    Zauważyłem ostatnio że program, w którym obrabiam zdjęcia, sam robi ramki - wystarczy kliknąć. Fajna sprawa, można odciąć wklejane zdjęcie od tła.

    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    Przywożąc około 2 tys. zdjęć, zawsze jest problem z wyborem.
    Ja bym proponował inny rodzaj selekcji; selekcję przed zrobieniem zdjęcia - to się sprawdza; nie dość, że ma się mniej zdjęć, to jeszcze więcej dobrych.
    Ostatnio też się nieźle rozpasałem; z dwutygodniowej objazdówki, przywiozłem ok. 300 zdjęć. Z początku byłem zły na siebie, że tak dużo, ale wziąłem poprawkę, że było bardzo dużo do fotografowania i że nie panuję nad moim telefonem. Jakbym robił aparatem, to było by ponad 100 - niby ok,
    ale gdy kiedyś byłem na parodniowym plenerze fotograficznym, to zrobiłem zdjęć cztery, w tym jedno od niechcenia. No i dwa z tych zdjęć są dobre (wiszą gdzieś w "Galeria: CZARNO-BIAŁE Bieszczady").
    Inni robili cały film (takie zasady były, że jeden film był do dyspozycji), a efekty mieli często gorsze.
    Reasumując; lepsze są efekty, gdy zrobi się mniej zdjęć, ale się lepiej przyłoży do zdjęć robienia, niż gdy zrobi się więcej lub bardzo dużo zdjęć i liczy się, że z takiej ilości coś wyjść musi.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Takie tam wędrowanie
    Przez Henek w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 260
    Ostatni post / autor: 18-09-2017, 21:42
  2. Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 25-08-2010, 21:53
  3. Sandomierz [wydzielone z: Jak tam kolorki]
    Przez SzaryWilk w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 28-10-2008, 10:09
  4. Ustrzyki Dolne - jak tam jest???
    Przez Voluspa w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 04-07-2006, 22:56
  5. co tam budują?
    Przez Anonymous w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 20-04-2001, 16:35

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •