Przpraszam. Zapomniałem dodać:
reszta gdzieś kiedyś dojdzie:
http://esanok.pl/2012/wypadek-w-miej...h-zdjecia.html
ten z flakami to ja![]()
Przpraszam. Zapomniałem dodać:
reszta gdzieś kiedyś dojdzie:
http://esanok.pl/2012/wypadek-w-miej...h-zdjecia.html
ten z flakami to ja![]()
Kolorki.... są właśnie niesamowite w Bieszczadach. Hiszpan powiedział, że góry są pomalowane. Pogoda jak z bajki, 20 stopni. I sznurek aut turystów, w knajpach duży ruch. Niestety nie wpadłam na to, żeby zrobić zdjęcia ale kolory są przepiękne -takie na jakie czekałam![]()
"Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.
Prosto z aparatu z wczoraj.
Najcudowniejsze miejsce na świecie
![]()
Ajajaj, do dziś mnie trzyma od soboty. Co za kolory.![]()
![]()
"W tak pięknych okolicznościach przyrody... i niepowtarzalnej... " J.H.
"Płoną góry, płoną lasy..." :)
(Bieszczady, 12.10)
Ostatnio edytowane przez Jaga ; 22-10-2012 o 13:29
No to moze ja tez sie wypowiem, Kolorki cudowne, zapierające dech w piersiach. Siedzę w pracy przy biurku, po wczorajszych wędrówkach, nie mogę zapomnieć tych kolorów i skupić się na pracy.
Wkleję kilka fotek z wczorajszej wyprawy na Połoninę Wetlińską, Roha :))
1.20DSCN1552 (Large).jpg
DSCN1588 (Large).jpg
DSCN1660 (Large) (1).jpg
DSCN1692 (Large).jpg
DSCN1712 (Large).jpg
DSCN1714 (Large).jpg
o w morde - na Roha wlazłaś? zawsze chciałam to zrobić ;-)
"Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.
W ostatni weekend Bieszczady nawiedziły tłumy, parkingi, szlaki i knajpy były pełne. Trudno się dziwić, bo gdy w tv informują o mgłach w dużej części kraju, tu za oknem od kilku dni słońce pięknie podkreśla "zieleń, brąz i czerwień - złotem przeplatane". W niedzielę ludzie wyjechali, jest cisza, spokój, a polska złota jesień trwa. Trwa, ale kolorki powoli się kończą, w wyższych partach gór drzewa są już ogołocone z liści, na szczęście zanim tam się dojdzie można się jeszcze napatrzeć. Jeśli ktoś jeszcze planuje nacieszyć oczy, to chyba jest ostatni moment.
Kilka fotek wrzucę po powrocie.
Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
wyjechali w niedziele? jak wracałam to miałam wrażenie że więcej aut w niedziele jedzie w bieszczady niż wraca -niekończący się sznurek aut od Kalnicy do Sanoka ale może faktycznie na jeden dzień. w knajpach w niedziele nawet większy zapieprz niż w sobotę (czas oczekiwania na posiłek -godzina). każdy chciał skorzystać z ostatnich przepięknych dni prawdziwej jesieni :)
Ostatnio edytowane przez Jimi ; 23-10-2012 o 07:49
"Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.
Ostatni Mohikanin! Dziś w Bieszczadach też już mgły.Brak słońca.Niebawem zaś wszystkie liście spadną.
Z niedzieli.
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)