Byłem tydzień, od odpustu w Łopience do soboty 11 cudo
powitały żółcie i złocienie a pożegnanie w słońcu i głębokich brązach. Cudownie szkoda że tak krótko.
Pozdrawiam bieszczadników. Za rok napewno!
Byłem tydzień, od odpustu w Łopience do soboty 11 cudo
powitały żółcie i złocienie a pożegnanie w słońcu i głębokich brązach. Cudownie szkoda że tak krótko.
Pozdrawiam bieszczadników. Za rok napewno!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)