Wydaje mi się że to już, przed godziną orgazmiczne zapędy skali barwnej bukowych lasów nad Wolą Michową zmiażdżyły moje poczucie nie-spokoju. Od Brzozowca zaczyna się raj... przed jeszcze nie wysycona żółć... kilka dni i po ptokach.
Wydaje mi się że to już, przed godziną orgazmiczne zapędy skali barwnej bukowych lasów nad Wolą Michową zmiażdżyły moje poczucie nie-spokoju. Od Brzozowca zaczyna się raj... przed jeszcze nie wysycona żółć... kilka dni i po ptokach.
Aktualnie 6 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 6 gości)