Warto czekać na taką poręLecz podobne odczucia można mieć w zupełnie innych, bardziej "komfortowych" warunkach...
Termin wybrany z rozmysłem a jednak chyba przekombinowałem - raz że jednak z terminem a dwa że z trasą. Trasa wybrana jako widokowa szczególnie dla dzieciaków a i dla mnie coś skapło, bo mimo włóczenia się po okolicy na Bukowym jednak nie było okazji być. Przekleństwa można ścierpieć, przenieść się dalej, innych spraw jak kasy biletowe, alkohol, narodowcy dzieci mogły nie zauważyć/zrozumieć ale najbardziej bolało tłumaczenie dzieciakom, dlaczego nie wzięło się "dzikuna" skoro - jak widać - można było.
Może na moją - subiektywną - opinię miało wpływ to, że jednak od paru lat udawało mi się (częściowo dzięki wrednej pogodzie) trafiać na puste góry albo trasę wybierałem taką, że wiadomo było, iż turystów nie spotkam. A może wpływ miało moje zafascynowanie BN, gdzie zawsze marne szanse są na spotkanie turystów?
W każdym bądź razie worek mam prawie odhaczony, teraz czas na inne - mam nadzieję - mniej ludne BieszczadyAle to dopiero na następny rok...



Lecz podobne odczucia można mieć w zupełnie innych, bardziej "komfortowych" warunkach...
Odpowiedz z cytatem