Po dwóch tygodniach oczekiwań, w piątek 4.10 niebo nad Bieszczadami zmieniło kolor z ołowianego na czysto błękitny. Ciepłe barwy podkreśliły urok bieszczadzkiej jesieni a poranny szron potęgował niepowtarzalność tego wspaniałego miejsca. Wyprawa na Bukowe Berdo przekładana zgodnie z prognozami meteorologicznymi, mogła zostać w końcu zrealizowana. Podczas spokojnego przemieszczania się po szlaku, zastanawiał mnie pośpiech innych "turystów", którzy przemieszczali się dosłownie w tempie maratończyka aby zdążyć na czas. Wokół przepiękne widoki cieszące oko i duszę. a oni widocznie mieli inne priorytety. Poranne mrozy nie pozwoliły już na dalszą ucztę duchową, gdyż po dwóch dniach kolorowe liście opadły a rzeczywistość zrobiła się smutna i szara, bo do domu czas wracać :(.
Bukowe Berdo.jpg Rawki i Caryńska.jpg Tarnica.jpg
Resztki szronu.jpg BB,Krzemień,Tarnica.jpg


Odpowiedz z cytatem