Może i bieszczadzcy "winiarze" mają jakieś swoje tajemnice, po których można przepowiadać deszcz...np. może planują, że w deszczowy dzień wypiją więcej wina
w 2011 r. byłam w Bieszczadach na początku października i pamiętam, że po pięknym, cieplutkim i słonecznym tygodniu, spadł pierwszy śnieg - więc ten pod koniec października był już "drugim śniegiem"![]()


Odpowiedz z cytatem