Też nie lubię tłumów. Ale będąc w Bieszczadach sam się dokładam do ogólnej liczby ludzi. Inni patrząc na mnie też uważają mnie za kogoś z tłumu. Idąc w bezludne miejsce cieszę się, że jestem sam ale spotykając tam kogoś wiem, że on też wolałby mnie tam nie spotkać. Więcej luzu.![]()


Odpowiedz z cytatem