Dokładnie tak skylux.
Ja we wrześniu lazłem GSB z Krynicy do Wołosatego.
Przez cały Beskid Niski w ciągu 6 dni spotkałem około 20 turystów.
W Bieszczadach w ciągu 4 dni minąłem się z setkami jak nie tysiącami ludzi.
Dzikość w Bieszczadach(tych około i połoninowych)jest naprawdę namacalna