Zlatują zlatują. W piątek schodziłam z Szerokiego Wierchu już po dywaniku z liści. Wczoraj zaś jeździłam wokół pasma Chryszczatej i Wołosania. Każde pasmo jest w innych kolorkach. Najpiękniejsza jest jednak droga wiodącą obok Sobień. Żółte ściany są w Załużu.


Odpowiedz z cytatem