Pokaż wyniki od 1 do 10 z 592

Wątek: Jak tam kolorki

Mieszany widok

  1. #1
    kazik66
    Guest

    Domyślnie Odp: Jak tam kolorki

    Byłem tydzień, od odpustu w Łopience do soboty 11 cudo
    powitały żółcie i złocienie a pożegnanie w słońcu i głębokich brązach. Cudownie szkoda że tak krótko.
    Pozdrawiam bieszczadników. Za rok napewno!

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Layla
    Na forum od
    09.2008
    Postów
    42

    Domyślnie Odp: Jak tam kolorki

    WRÓCIŁAM!!!
    Zdjęcia będą niebawem.. może jeszcze dziś wieczorem kilka wrzucę, ale ogólnie zdjęć zrobiłam 300 muszę jakąś selekcję przeprowadzić

    Piątek - mieliśmy z Ustrzyk G. pójść na Caryńską, dalej na Rawki i potem do Ustrzyk G.
    Niestety........ w pięknej pogodzie wyszliśmy z Ustrzyk, z pięknym błękitnym niebem w tle i miedzianymi bukami nad nami pięliśmy się do góry, jednak jak doszlismy na szczyt...... przyszły chmury i z pięknych widoków nie zobaczyliśmy NIC.

    Oczywiście na Rawki już nie poszliśmy. Pojechaliśmy za to do Cisnej do świetnej knajpki "Biesy i Czady", w której zjedliśmy genialny obiad a po powrocie - słodkie, czerwone wino

    Sobota - o 7 rano zobaczyłam na szybie kropelki i kiedy wyjrzałam przez okno zobaczyłam.... MGŁĘ. Pomyślałam, że nic z naszej wyprawy.. więc poszłam spać po godzinie obudziłam się i krzyknęłam: O! jednak jest pogoda! i tak o 9 wyruszyliśmy na wyprawę.
    Wyruszyliśmy z Ustrzyk na Szeroki Wierch, do Przełęczy pod Tarnicą, potem w lewo w dół i na Halicz, Rozsypaniec

    i ..... zrobiło się ciemno. Jako że łaziki z nas średnio-zaawansowane to nogi zaczynały nam już wchodzić w d..., a drogi jeszcze przed nami było dużo.. a ciemno było konkretnie.. skonani, zmęczeni, wyczerpani zobaczyłam w Wołosatem samochód i wsiadającą do niego kobitkę... podbiegłam ostatkiem sił i spytałam czy nas podwiozą do Ustrzyk G. Okazało się że w samochodzie były już 4 osoby ale i tak nas wzięli i tak jechaliśmy w 6 osób i dzięki tym miłym ludziom z Ustrzyk Dolnych dojechaliśmy do domu na 19.15.
    Mimo że mieliśmy wszystkiego dosyć, mimo że bolały nas stopy, łydki, uda, biodra... to i tak wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Cisnej do ulubionej, wcześniej wymienionej knajpki na pyszne ciasto biszkoptowe z jabłkami.

    Niedziela - jako że nogi nas bolały jak cholera, postanowiliśmy nie iść już na Bukowe Berdo, ale pojechać do Sanoka na wystawę Beksińskiego i wracając do Wawy zwiedzić jeszcze po drodze Sandomierz

    koniec
    zdjęcia są z komórki, te ładne z aparatu pokażę niebawem - wyszły fajnie

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Takie tam wędrowanie
    Przez Henek w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 260
    Ostatni post / autor: 18-09-2017, 21:42
  2. Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 25-08-2010, 21:53
  3. Sandomierz [wydzielone z: Jak tam kolorki]
    Przez SzaryWilk w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 28-10-2008, 10:09
  4. Ustrzyki Dolne - jak tam jest???
    Przez Voluspa w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 04-07-2006, 22:56
  5. co tam budują?
    Przez Anonymous w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 20-04-2001, 16:35

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •