Popołudniem poszwędałem się po okolicach Radziejowej i Tyskowej. Buki już bez liści, ale brzozy, koniki polskie i schnące łąki w jesiennym popołudniowym słońcu to prawdziwe miodzio. No i ta cisza i pustka...
Popołudniem poszwędałem się po okolicach Radziejowej i Tyskowej. Buki już bez liści, ale brzozy, koniki polskie i schnące łąki w jesiennym popołudniowym słońcu to prawdziwe miodzio. No i ta cisza i pustka...
Marcin
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)