Witam! W zeszłym roku po raz pierwszy byłem w Bieszczadach (głównie BPN) w słoneczne, sierpniowe dni (burza i jeden deszczowy przerywnik też się trafiły). Teraz czaję się na kolorki... Przyjeżdżam w najbliższy na weekend, najpierw do Przemyśla, a potem w góry na ok. 5-6 dni. Mam pytanie do stałych bywalców, czy są jakieś miejsca, w których jesienna kolorystyka Bieszczad jest szczególnie urocza i fotogeniczna, gdzie należałoby się obowiązkowo wybrać?


Odpowiedz z cytatem