Mowie o prostocie bez odrobiny fałszu
Z właściwą sobie prostotą i bez odrobiny fałszu słowami uznawanymi powszechnie za obraźliwe wyrzucił za drzwi przyjaciółkę Magdy. O takich romantycznych drobiazgach jak siniaki Magdy, los jego syna nie wspomnę, bo jeszcze mnie cholera trzęsie. W innym rejonie Bieszczadów rośnie następca, mieszkaniec tipi. Też z prostotą bez fałszu żyjący w zgodzie z naturą. Zapytaj w sklepie w Sękowcu, co z jego dziewczyną i dzieckiem. Odpowiedzą bez fałszu.
Że też każdy lump, jaki zawita w Bieszczady zaraz stanowi wielką turystyczną atrakcję. A pies z kulawą nogą nie zawita do Agnieszki Słowik. Nieliczni do Jadzi Denisiuk. Ale żeby pogadać z Prezesem o poezji, z Nikosem o religioznawstwie, trzeba się wysilić intelektualnie, odkryć w Bacy pod Wetliną intelektualistę wykształconego na UJ. I to wszystko przy koniach albo przy wędzonym serze huculskim (pyszny).
Długi